odczuwam pewien niepokój w trakcie spotkania z...ćmą! unikam też kontaktów z nietoperzami.
😀 😀 😀
bardzo ladnie napisane.... ja tez odczuwam pewien niepokoj w towarzystwie gasienic...nie mowiac juz o larwach much i moli.. niecierpie, brr...
a poza tym kocham wszystkie zwierzeta 😎
http://www.u2-site.com/ http://www.wegestudio.pl/NOTESY-k30-0-3-default.html
Boje się też rekinów... mialam okropne przeżycia których wcale sobie ie życzyłam- telewizja... :/
Nawet Animal PLanet nie zawsze można oglądać spokojnie... bo pokazują często to ujęcie ludzkich nog w toni wodnej... i czerwone zaciemnienie. A raz przeszli samych siebie, pokazując chłopca który z bolem niknął w chmurze krwi- oto jak rekiny wplywaja do rzek i pożeraja malych chłpcow. Co za bezgraniczne chamstwo tak wyslugiwać się dziecmi w tych swoich chorych wizjach.
[b] Dużo się robi w tym kierunku, aby obrzydzić ludziom zwierzęta i aby ci zaczęli się ich coraz bardziej bać, bo wówczas można je łatwiej eksterminować i bezkarnie wybijać. [/b] Jednym z takich kłamstw są oszczerstwa wobec świń, że są brudne i głupie, podczas gdy w rzeczywistości świnie są jednymi z najbardziej inteligentnych zwierząt. Inne kłamstwa dotyczą krów, gęsi, wilków, ptaków (ogólnie) ...
Na szczęście siły te mają swoich oponentów, np. organizacje walczące o prawa zwierząt i dzięki temu proces ten nie tyle przeżywa progres ile w jakimś stopniu jest powstrzymywany... Każdego dnia wymierają pewne gatunki zwierząt i to bezpowrotnie, chociaż ponoc niektóre z nich wycofują się z tego systemu celowo (?).
[b]Tymczasem każde zwierzę ma na Ziemi do odegrania jakąś rolę[/b] i nawet kiedy wydaje nam się niewiadomo jak straszne, to tylko dlatego, że nie jestesmy w stanie pojąć jego misji. To, że czegos nie rozumiemy, nie oznacza, że to coś (ktoś) jest głupie, że nie posiada inteligencji, świadomości... Nawet karaluchy, czy szczury odgrywają swoją rolę. Nawet w brutalnym zachowaniu rekinów, czy chocby kotów wobec myszy jest jakis sens. Jako ludzie tym bardziej posiadamy możliwości zrozumienia tego wszystkiego, oraz objęcia wszelkiego stworzenia naszą miłością. Ziemia to szkoła do której wszyscy przybywamy po to, aby się czegoś nauczyć, a mamy się przede wszystkim nauczyc KOCHAC... Drugorzędna sprawa to WIEDZA, a raczej MADROSC, choc czasami to ona własnie prowadzi do empatii i miłości, a czasami jest odwrotnie. Sama mam wpojone pewne schematy z dzieciństwa, np. obrzydzenie wobec szczurów, czy dużych pająków, ale nigdy nie zrobiłabym krzywdy żadnemu z tych zwierząt. Bardzo boleje nad tym, że na tym świecie jest tyle "zła" (inny odcień tej samej energii, którą nazywamy dobrem) i choć bardzo kocham Ziemię to już od dzieciństwa wiem, że to nie jest dobre miejsce dla mnie. Jeszcze smutniejsze jest to, że nawet Ziemia kiedyś umrze, nawet słońce zgasnie... Ponoć nawet najwyżsi bogowie kiedyś umierają...
[b]Mam nadzieję, że jedyne co będzie trwac wiecznie to miłość...[/b]
[b] OBY WSZYSTKIE ISTOTY BYłY WOLNE OD CIERPIENIA [/b]
[edytowane 28/10/2006 od TAO]
Brzydzę się karaluchów i piwnicznych pająków - wiecie jakich - tych dużych, z włochatymi nogami. Lęk przed nimi jest atawistyczny. Unikam szerszeni, ale nie boję się ich ani nie brzydzę. A do os i komarów to nawet przemawiam, żeby sobie lepsze miejsce znalazły, nie mam wobec nich żadnych negatywnych uczuć;). Aha, no i mam fobię psów, ale staram się z nią walczyć i opanowywać się. Ta fobia wzięła mi się jeszcze z dzieciństwa, gdy ugryzł mnie "znajomy" pies.
podskoczyć i nie trafić w ziemię
TAO, piękna wypowiedź 🙂
Ja nie przepadam za pająkami, ale coraz mniej (chociaż te piwniczne... brrrrrrrrrrrr!!!). No i trochę boję się użądleń, ale nie aż do tego stopnia, żeby zacząć histeryzować przy osie. Zaczynam histeryzować dopiero przy szerszeniu 😀 Nie no, żartuję, tak źle ze mną nie jest 😉 A tak poza tym, to już nie czuję obrzydzenia do robaków czy pająków, po prostu nie chcę mieć z nimi nic do czynienia 😉
[url]www.cleopata.deviantart.com[/url]
Uwielbiam świnie za ich inteligencje.
Kiedyś zaplątalam się gdzieś do jakiejś ogromnej obory bylo tam pełno prosiakow (teraz pewnie nie zyją...) wystarczylo mi powiedzieć "Ojej" a świntuchy kotłowały się przepychały a potem wszystkie jak wryte wpatrywaly się we mnie... taka 'reaktywnosc' swiadczy o wielkiej wrażliwosci tych stworzen.
A robaczki czy pajączki bardzo lubię, zawsze do nich mowię jak Kamma (:
Latem nocą przy otwartym oknie mialam bogate towarzystwo.
[edytowane 28/10/2006 od ptakbezglowy]
Kurcze, wstyd się przyznać, ale paraliżuje mnie na widok wszelkich robali xD ostatno chciałam szczurom do klatki wstawić taki konarek z ogrodu (oczywiście miałam go sparzyć i wyszorować) i biorę go i chciałam zedrzeć z nigo korę a tam mnóstwo robali... blee xD natychmiast porzuciłam ten konarek xD Ale to nie znaczy żebym je jakoś dyskryminowała czy coś. Po prostu ich nie lubię xD boję się pszczół, os i szerszeni. Nie lubię węży, ale nie lubię ich jak idę sobie z psem na spacer i mi przemykają między nogami bo zawsze się boję, że ja albo pies na nie nadepnę i jak to nie daj Boże będzie żmija to ugryzie mnie albo psa 🙁 ogolnie to nigdy nie używam zwrotu, że "kocham zwierzęta" czy też "zwierzęta są moimi przyjaciółmi" bo raz, że np. psa sąsiada nie kocham, tylko swojego xD a dwa, że niektórych z nich nie lubię xD o ile można to tak nazwać, bo nie uważam ich przez to za głupsze czy mniej ważne.
za jednym szczurem drugi szczur, ciągnie się ich cały sznur 😉
Ludzie sie boją pająków... nawet szympansy wzdragają sie na pająki.
Ja nie wszystkie psy lubię, ale wolę je od piranii, bo kiedy mysle o psach- robi mi się milo, a kiedy o piraniach- nie. A najmilej mi sie robi kiedy myślę o lisach dla mnei to ideal piekna wsrod zwierząt... albo o ratelu, ktory jest niezwykle waleczny choć mały.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






