Chciałam wam napisać o czymś co miało miejsce bardzo dawno temu. Ja byłam wtedy bardzo mała i nie miałam na to żadnego wpływu. Moi rodzice wybrali się kiedyś do znajomych, którzy mieli dwa duże owczarki niemieckie. Przywitały one moich rodziców nie zbyt przyjaźnie. Jeden skakał na moją mamę, co prawda nie ugryzł jej ale nie odstępywał jej na krok. Ten znajomy wyobraźcie tylko i wyłącznie z tego powodu, że psy się źle zachowywały i nie słuchały właściciela zabił je (ze strzelby myśliwskiej) i zakopał na podwórku. ;(
Ooo ja pier.... co za typ...żeby nie powiedzieć gorzej.... Boże no jak można zabic psa z tak beznadzejnego powodu ,ale nie co ja pisze - jak w ogóle można zabić psa ,czy inne zwierzę...ludzie są beznadziejni(oczywiście nie wszyscy,ale wielu - niestety:() to mnie przytłacza... :[ :[ :[
A mnie, podobnie zresztą jak po dowcipach, interesuje, co było później. 😉
Oczywiście sprawa nie przypomina dowcipu, chociaż postać to zwyrodnialec, czyli właściwie bohaterem dowcipu makabrycznego mógłby być. No, ale tak to jest, jak się traktuje zwierzęta jak maszynki, które mają chodzić tak a tak (jak my sobie zażyczymy), a jak nie chodzą, to nadają się do wymiany albo wyrzucenia.
Typowe. Ludzie nie rozwiązują problemów. Ludzie usuwają problemy. I mamy sytuacje jakie mamy.
A co było potem?? Domyslam się, że ten barbażyńca nie poniósł żadnych konsekwencji swego czynu? 😡 Trzeba potępiać takie czyny oi doprowadzać do tego aby tacy ludzie ponosili konsekwencje swojego czynu!!!!
No niestety nie poniosł za to żadnej kary. Uszlo mu to zupełnie na sucho. Ten "człowiek" absolutnie nie czuł i nie czuje się winny. 😡 🙁
Przeraża mnie taka bezkarność ludzi, którzy krzywdzą bezbronne zwierzęta 🙁 Tacy ludzie powinni ponieść surowe konsekwencje swoich czynów 😡 :exclam:
O Boże to czea być psychicznym zeby zabić psa. Jeszcze z takiego beznadziejnego powodu. Nie mógł ich np. zanieśc do schroniska tam przynajmniej MOŻE by znalazły dom w co wątpie ale by zyły. To jest chore...
Wiesniacy nie maja litosci bo nie maja edukacji. Chyba jest to powszechnie wiadome.
Koniara ale rzecz w tym ze ten kretyn chciał sie po prostu wyzyc!
Smutne, u mnie na dzielni też się działy straszne historie, dla głupkowatych wyrostków którzy przez całe życie siedzą na ławce z puszką piwa w ręku wyżycie się na bezbronnym zwierzęciu to niezła "zabawa".
Jak miałam około 8 lat przybłąkało się na podwórko pare bezdomnych psów, jeden mały kudłaty piesek imieniem Kuki został na stałe, był dokarmiany przez mieszkańców, bawił się z dziećmi, kiedy wróciłam z wakacji okazało się że Kukiego już nie ma 🙁
Miejscowe bezmózgi polały go benzyną i żywcem podpaliły!!!!
I oczywiście nikt nie wyciągnął wobec nich żadnych konsekwencji 😡
Trzeba wspomnieć że Kuki na pewno nie był ich jedyną ofiarą, wiele miejscowych bezdomnych kotów było skrzywdzonych, a nawet za sprawą nowej pani sprzątaczki zostały unicestwione-wystawianie dla nich karmy z trutką!!! 😡 😡 😡





