Od dwóch miesięcy bezskutecznie poszukuję koni. Moja ostatnia podopieczna została niestety niespodziewanie sprzedana.W marcu miałam rozpocząć kurs instruktorski, ale na dzień dzisiejszy nie mam mozliwości nawet rekreacyjnej jazdy. Jestem bezrobotna od 3 lat i ten kurs miał być dla mnie ostatnia szansą na znalezienie chociażby tymczasowego zatrudnienia. Jednak w tej chwili stoi on pod ogromnym znakiem zapytania. Nie ukrywam straciłam już całą nadzieję na poprawę mojej sytuacji.
Niestety nie mam też mozliwości dalszego wyjazdu.
Mieszkam we Włocławku. Jeżdżę konno od 1986 r, ukończyłam AR Poznań (HiBZ)
Zajmowałam się końmi młodymi, trudnymi, byłam amatorką w stajni wyścigowej.
Przykre, że mając takie wykształcenie, jakieś doświadczenie w kierunku "końskim" są problemy.
Bardzo proszę o pomoc, jestem juz całkowicie załamana całą ta sytuacją
[edytowane 4/3/2007 od Neila]
A nie myślałaś o kursie związanym z hippoterapią... gdzie na zającie ma się dotycznie z dziećmi z porażeniem itp. W necie napewno znajdziesz namiary. No ale szukaj pod kątem właśnie koń i psychologia !
Powodzenia !
Olla
Dzięki Olla. Hipoterapia mnie nie interesuje. To znaczy, trzeba mieć do tego predyspozycje.





