Ma 18 miesięcy (1.5 roku), jest pogrubiona, pracuje w polu, nie ma pochodzenia. Właściciel chce 2.600, ale będę negocjować. Potrzebne pieniądze na zadatkowanie.
To ona. To boli. Ludzie... proszę.
tutaj jest temat przewodni:
http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=317
Właśnie dzwoniłam do właściciela. Zamurowało mnie. Ona pracuje od 7 miesiąca życia. Wtedy "nie ciągnęła dużych ciężarów", a teraz już "normalnie". Nie chce zejść z ceny, bo twierdzi, że miał duże nakłady. Zaszczepił ją, rozczyścił kopyta. Ja po prostu... no brak mi słów...
(Fundacja nadal oczekuje na wpis do KRSu, stąd konto prywatne)
Oczywiście i tym razem nie obejdzie się bez pieniędzy, w tym momencie to
[b]
przelew Konto Osobiste Citibank Patrycja Aleksandra Koćmiel ul. Sądecka 22, 71-021 Szczecin nr 97 1030 0019 0109 8518 0228 8549
przekaz Sandra Koćmiel ul. Sądecka 22, 71-021 Szczecin[/b]
z dopiskiem "18 miesięcy"
Pomoc z waszej strony jest niezbędna, jeżeli nie jesteście w stanie wpłać JAKIEJKOLWIEK
kwoty, będziemy wdzięczni jak wkleicie temat na inne fora, niekoniecznie końskie.
liczyłam, że na wege forum przynajmniej ktoś zapyta o klaczkę, nie mówiąc już o wpłacie...
w każdym razie:
Sytuacja finansowa wygląda tak: 1.000 zł na moim koncie, ale co miało spłynąć to spłynęło i już nie ma nowych wpłat.
Niestety sprawa się skomplikowała, bo:
1. właściciel kombinuje z ceną, raz jest 2.600, później 2.700 i 2.800, zaliczka go nie interesuje, bo "ma chętnych, żeby sprzedać od ręki", opowiada coś o siedemnastoletniej klaczy z papierami (rzekomo matka tej "naszej", papier małopolski), którą też chce sprzedać i raz woła za nią 4.000 a później 3.000... Znów wystawił aukcję na allegro i cena "kup teraz" za 18-to mies. to 3.100
2. w poniedziałek jadę z Liv...
pierwsza strona jej wątku http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=53&p=1
końcówka jej wątku http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=53&p=4... no więc jadę z Liv do kliniki uniwersyteckiej w Berlinie. Oni jako jedyni zgodzili się oglądać Malutką po zobaczeniu jej RTG. Sama diagnostyka będzie kosztowała 200 euro (prawie 800 zł) + ok. 100 zł transport po kosztach paliwa (Tomku, dziekuję!). Jeśli dadzą choć cień szansy, Liv będzie operowana. Z ceny diagnostyki można łatwo wywnioskować, jaki będzie koszt ewentualnej operacji...
Słuchajcie, czy mogę ofiarowane przez Was pieniądze przeznaczyć na Liv? Być może właściciel zmięknie, gdy dłuższy czas nie uda mu się sprzedać kobyłki i zejdzie z ceny. W przypadku Liv to już nawet nie jest walka o zdrowie i sprawność... to walka o życie.
Każdy, kto nie zgadza się, by przesłane przez niego pieniądze zostały przesunięte na Malutką, niech napisze mi e-maila, PW (tylko proszę o wyrozumiałość i cierpliwość, nie mam stałego dostępu do netu), lub smsa i poda swoje dane, a ja odeślę mu całą kwotę, gdy dostanę miesięczne rozliczenie z banku.
Muszę zadbać o konia, którego już mam. Ale to nie znaczy, że rezygnuję z Młodej. Jeżeli właściciel nie sprzeda jej w najbliższym czasie, a sprawa Liv jakoś unormuje, to podejmę akcję - wierzę, że z Waszą pomocą.
Sandra
Elis99, na szczęście nie zawsze trzeba mieć pieniądze aby móc pomagać 🙂
Marchwko, nie wiem czy doczytałaś, ale sytuacja chwilowo uległa zmianie.
Właściel klaczki-dzieciaka woła 3.100 na allegro, póki co mamy 1000zł a właściciel nie zgodził się nawet na zaliczkę, póki co Sandra negocjuje.
Ale mamy inny problem, i to niestety bardzo kosztowny. Chodzi o LIV, klaczkę którą swego czasu udało nam się wykupić od rolnika, który trzymał ją głównie w zamkniętej komórce. Klacz nie wychodziła na spacery nawet, od jakiegoś miała problemy z przednią nogą.
Po wykupieniu zostały zrobione wszelkie badania, w tym RTG, które wykazało, że noga w stawie pęcinowym jest zmiażdżona, przez co klaczka bardzo cierpi, jest osowiała i nie może cieszyć się hasaniem.
W Polsce- w żadnej z klinik- nikt nie podjął się operacji tej nogi, więc jedziemy aż do Berlina... zapraszam do wątku tutaj :
pierwsza strona jej wątku http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=53&p=1
końcówka jej wątku http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=53&p=4
Pozdrawiam 🙂
[edytowane 18/3/2007 od BlueSky]
BlueSky napisz na forum vivy tam napewno sie ktos konikiem za nteresuje. jest specjalny dzial poswiecony koniom http://www.viva.org.pl/forum/index.php?sid=3ced5797ce5d82f0cb2e9dd5ff3e426c
Aneto, dziękuję serdecznie za radę 🙂 Staram sie być na bieżąco ze sprawami zarówno Vivy! jak i Pro Equo i niestety każda z tych fundacji, musi organizować fundusze sama. Nikt z Vivy nie prześle potrzebnej nam sumy, ponieważ sami mają mnóstwo do zrobienia.
Właśnie w tym celu stworzono Pro Equo, żeby odciążyć stowarzyszenia już istniejące 🙂
Tutaj potrzebna jest Wasza pomoc 😉
Informacja odnośnie Liv:
dzisiaj nie pojechała do Berlina, wyjazd przełożony na przyszły tydzień.
A to amatorski filmik, zmontowany wkrótce po jej odkupieniu: http://www.youtube.com/watch?v=fUl7-AwmECU
no tak, ale wiekszosc organizacji sama sie sklada na jej tworzenie wiec to jest problem. A jaka sume potrzebujecie?
Szkoda z eniezarabiam sama na siebie bo rodzice nie dadza mi napewno na konia. I tak krzyczeli na mnie ze dalam 100 zlotych na Nurię ze swoich oszczednosci..
Serdecznie wszystkim dziękujemy za wpłacone pieniądze!
Dzięki Waszej pomocy, jesteśmy w stanie pomagać tym zwierzakom:)
A to jest bezcenne 🙂
UWAGA
Aby pokryć koszty ewentualnego leczenia Liv, wystawiam na sprzedaż samochód. Jeśli zapdanie decyzja o eutanazji Malutkiej, środki zostaną przesunięte na budowę kojca i bieżące potrzeby.
CITROEN N2/ZX hatchback
1992 rok
ciemna wiśnia metalik
benzyna
pojemność 1.3
Auto jest bardzo zadbane, super w prowadzeniu, wszystko chodzi lekko - biegi, pedały, kierownica. Nie otwierają się drzwi od strony pasażera (zamek do naprawy) i coś stuka z przodu (myślę, że łożysko w prawym kole).
Samochód ma niemieckie blachy, ale jest oclony i posiada tłumaczenia dokumentów. Nowy właściciel musi go przerejestrować na siebie, ubezpieczyć i zrobić przegląd.
http://moto.allegro.pl/item181425922_fundacja_pro_equo_citroen_zx.html
Pozdrawiam! 🙂
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja







