<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>        <rss version="2.0"
             xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
             xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
             xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
             xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
             xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
             xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
        <channel>
            <title>
									czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią? - Zwierzęta				            </title>
            <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/</link>
            <description>Wegetarianie.pl Forum</description>
            <language>pl-PL</language>
            <lastBuildDate>Fri, 09 Oct 2026 17:08:02 +0000</lastBuildDate>
            <generator>wpForo</generator>
            <ttl>60</ttl>
							                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-71399</link>
                        <pubDate>Fri, 23 Oct 2009 18:40:37 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Znaczy tak jak by 
bo ratowałam bardzo dużo ptaków ale nigdy do domu ich nie wziełam 
zawsze były w bramie 
noi 2 myszki ale też tak jak by bo utkneły w naszej klatce schodowj i nie mogły...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[Znaczy tak jak by 
bo ratowałam bardzo dużo ptaków ale nigdy do domu ich nie wziełam 
zawsze były w bramie 
noi 2 myszki ale też tak jak by bo utkneły w naszej klatce schodowj i nie mogły się wydostać to im pomogłam 
i zanosze raz w miesiącu jedzenie do schroniska
 

]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>kingajkari</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-71399</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69543</link>
                        <pubDate>Sat, 22 Aug 2009 14:20:33 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[hehe:D skąd ja to zman nie raz dostaje mi sie po głowie za to ze przyprowadzam do dopmu różne zwierzaki. kota przygarnęłam spod bloków kiedy miał niecałe 2 miesiące a pieska ktoś podrzucił m...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[hehe:D skąd ja to zman nie raz dostaje mi sie po głowie za to ze przyprowadzam do dopmu różne zwierzaki. kota przygarnęłam spod bloków kiedy miał niecałe 2 miesiące a pieska ktoś podrzucił mi pod drzwi... oprócz tego mam 3 szczurki które podostawałam od znajomych którzy znudzili sie tymi przesilcznymi gryzoniami, hodowle żab i rybki:D nie licząć znalezionych małych ptaszków, wydanych psiaków, kotków itd:) uwielbiam zwierzaki osobiście mogłabym mieć w domu całe schronisko... przeszkadza mi w tym mama i brak funduszy:P]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>mala_czarna</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69543</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69160</link>
                        <pubDate>Wed, 12 Aug 2009 14:02:23 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Ja uratowałam suczkę i psa. Do tego były jeszcze ślimaki xD
 
Kiedyś na obozie przyszedł do nas (do pokoju)  pies (a&#039;la jamnik). Miły i grzeczny. Trzymałyśmy go w pokoju,wyprowadzałyśmy na...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[Ja uratowałam suczkę i psa. Do tego były jeszcze ślimaki xD
 
Kiedyś na obozie przyszedł do nas (do pokoju)  pies (a'la jamnik). Miły i grzeczny. Trzymałyśmy go w pokoju,wyprowadzałyśmy na wstążce,która wcześniej służyła mi jako pasek do spodni xD. Miał już dom załatwiony u jednej z dziewczyn z obozu. Nagle pod koniec obozu psa nie ma. Okazało się,że panie sprzątaczki usłyszały go (szczekać nie szczekał,może skomlał,bo długo w pokoju siedział) i wypuściły go. Później pan,który tam pracował wziął wilczura i szukali go. Powiedział,że jak spotka naszego psiaka,to spuści wilczura i ten go rozerwie... Znalazłyśmy go pierwsze i ukrywałyśmy po wszystkich pokojach,gdy go szukali. Na szczęście nowi właściciele przyjechali i pies ma nowy dom ;]

Suczkę znalazłam,gdy szłam z moim psem na spacer. Młoda i bardzo ruchliwa. Zaczepiała inne psy i często wychodziła na ulicę (wypadek murowany) :/ Wzięłam ją do domu,nakarmiłam i następnego dnia przyjechali wolontariusze ze schroniska. Suczka ma teraz nowy dom :)

Może to nie wiele,ale zawsze coś :)]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>zWiErZaKoMaNkA</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69160</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69130</link>
                        <pubDate>Tue, 11 Aug 2009 16:25:45 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Dzisiaj jeden z kotków śmietnikowych zbłądził w okolice jezdni pod moim blokiem. Złapałam maleństwo, a w okolicach śmietnika udało mi się znaleźć jego mamę:) Sukces:)]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[Dzisiaj jeden z kotków śmietnikowych zbłądził w okolice jezdni pod moim blokiem. Złapałam maleństwo, a w okolicach śmietnika udało mi się znaleźć jego mamę:) Sukces:)]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>Szczurunia</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69130</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69114</link>
                        <pubDate>Tue, 11 Aug 2009 00:24:44 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Mój kot, którego darzę wielką miłością jest &quot;znajdą&quot;. Myślę, że gdybym go wtedy nie przygarnęła, to biedak już by nie żył, poniewąz jako sześciotygodniowy kociaczek błąkał się samotnie po ul...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[<blockquote>Mój kot, którego darzę wielką miłością jest "znajdą". Myślę, że gdybym go wtedy nie przygarnęła, to biedak już by nie żył, poniewąz jako sześciotygodniowy kociaczek błąkał się samotnie po ulicach, rozpaczliwie "wołając" z prośbą o pomoc, kiedy "cały świat" spowity był śniegiem i panowała temperatura -15 st.  </blockquote>

za 2 tyg prawdopodobnie odbiorę od kol kotka-znajdę,o ile się rodzice zgodzą,ale się bardzo napaliłam i nie odpuszczę:P  :D]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>collie</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69114</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69112</link>
                        <pubDate>Tue, 11 Aug 2009 00:21:05 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Kiedyś znalazłam zakonniczkę niemiecką (gołębia) w polach i zabrałam ją do domu,nie latał,odchowałam go,nabrał sił i oddałam do zaufanego gołębiarza gdzie nauczył się latać :D podejrzewam,że...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[Kiedyś znalazłam zakonniczkę niemiecką (gołębia) w polach i zabrałam ją do domu,nie latał,odchowałam go,nabrał sił i oddałam do zaufanego gołębiarza gdzie nauczył się latać :D podejrzewam,że nie skończyłoby się to najlepiej dla niego gdybym go wtedy wzieła,choćby ze względu na wałęsające się koty w okolicy czy lisy itp.

Kiedys też kupiłam kurkę i koguta z fermy,aby nie zostały kupione na rosól przez kogoś innego...niestety tak się złożyło,że oba zwierzaki odeszły (kurka po miesiącu,kogut po roku),nie pomogła porada u weta i leki :( ale myślę,że i tak to lepsza śmierć niż taka jaką giną setki tysięcy innych kur.W przyszłym roku planuję kupić dwa brojlerki :D]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>collie</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-69112</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-68103</link>
                        <pubDate>Fri, 17 Jul 2009 14:57:32 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Moja mama zawsze (a zdarza się to często) karmi bezdomne psy i koty  ;) 
A jeżeli chodzi o ratowanie życia to napiszę tu historię mojego owczarka przygarniętego przez nas rok temu.
Działo ...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[Moja mama zawsze (a zdarza się to często) karmi bezdomne psy i koty  ;) 
A jeżeli chodzi o ratowanie życia to napiszę tu historię mojego owczarka przygarniętego przez nas rok temu.
Działo się to rok temu.. moja mama powiedziała mi że przejeżdzała parę razy pewną ulicą i widziała 2 psy (10-cio letniego owczarka niemieckiego i rocznego (prawdopodobnie mieszankę owczarka niemieckiego i kaukaza - możliwe że to syn starszego). Okazało się, że parę dni wcześniej, ktoś w szarym bmw wyrzucił te dwa pieski na polu tuż koło ulicy.. coś im żucił żeby pewnie myślały, że przyjechał się z nimi tylko pobawić i odjechał. Te czekały tam ok. tygodnia w jednym i tym samym miejscu przy ulicy czekając na swojego pana (sk******a) aż po nie wróci. Niestety ten nigdy po nie nie wrócił. Na szczęście pewni ludzie zajęli się nimi i przynosili im wodę i trochę jedzenia więc jakoś przeżyły. Doglądaliśmy ich z mamą i zawoziliśmy jedzenie długo nie mogąc podjąć decyzji o ich przygarnięciu (ponieważ mam małe podwórko i mam już dwa sznaucery). Nagle owczarek zniknął.. okazało się, że schował się pod drzewami i nie mógł się ruszać ponieważ (jak to później stwierdził weterynarz) został potrącony przez tira lub busa i był cały podziurawiony, połamany cały tył. Natychmiast zawieźliśmy go do weterynarza do Rzeszowa i tam zrobili wszystko co mogli żeby go uratować, niestety okazało się że pod zgniecionym ogonem w odbycie i w samym ogonie miał mnóstwo rozwijających się - nie wiem czy to dobrze powiem (robaków). Dostał jakiś płyn który podaje się koniom i krowom i wszystko zależało już tylko od niego - jeżeli przeżyje noc, będzie żył. Udało się.. po ok. 3 miesiącach zaczął powoli normalnie chodzić i jest dzisiaj członkiem mojej rodziny. Drugiego psa wziął mój znajomy i też ma się dobrze  ;)]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>Dorochet</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-68103</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-67441</link>
                        <pubDate>Tue, 30 Jun 2009 16:50:09 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[robaki ratuje. szczegolnie pajaki. ludzie sa nienormalni. idzie se taki pajak a oni panika i bach jakims kapciem. wiec zawsze staram sie wziac takiego pajaka czy innego stwora w łapke i prze...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[robaki ratuje. szczegolnie pajaki. ludzie sa nienormalni. idzie se taki pajak a oni panika i bach jakims kapciem. wiec zawsze staram sie wziac takiego pajaka czy innego stwora w łapke i przeniesc w bezpiecne miejsce. przeciez taki robal tez ma dom i rodzine.]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>assasello987</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-67441</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-67200</link>
                        <pubDate>Mon, 22 Jun 2009 23:54:05 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[a ja jestem załamana...
pare dni temu znalazłam pisklaka..sroka... ale nie udało sie,
musiał mieć jakieś obrażenia wewnętrzne...
robiłam co mogłam, nawet nie zdążyłam do weterynarza...
u...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[a ja jestem załamana...
pare dni temu znalazłam pisklaka..sroka... ale nie udało sie,
musiał mieć jakieś obrażenia wewnętrzne...
robiłam co mogłam, nawet nie zdążyłam do weterynarza...
umarł...]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>n.i.x</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-67200</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE: czy uratowaliście kiedyś jakieś zwierzątko przed śmiercią?</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-67193</link>
                        <pubDate>Mon, 22 Jun 2009 23:18:01 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[I dodam jeszcze, że właśnie moja kochana &quot;znajda&quot; ma już 8 lat i wabi się Toffik, stąd mój nick (na jego cześć, hehe)]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[I dodam jeszcze, że właśnie moja kochana "znajda" ma już 8 lat i wabi się Toffik, stąd mój nick (na jego cześć, hehe)]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/">Zwierzęta</category>                        <dc:creator>toffik15</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/zwierzeta/4199/paged/3/#post-67193</guid>
                    </item>
							        </channel>
        </rss>
		