Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Zabili homara na scenie.  

Strona 2 / 2 Wstecz
  RSS

Nela89
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 374
01/06/2009 2:32 pm  

Drogi pmk, o ile ja dobrze zrozumiałam, to przestawienie to nie miało być sztuką dla sztuki. Autor przewidział zapewne, że jakaś część widzów opuści salę, a chciał uświadomić ludziom, że takie rzeczy dzieją się na co dzień, ale w ich kuchniach, w restauracjach. I tu rodzi się pytanie jaki naprawdę przyświecał mu cel. Czy wzruszenie ludzi i uświadomienie im, że to co ich wzrusza, przeraża w jednej chwili, w innej, jeśli chodzi np. o zaspokojenie głodu - wcale. Może chciał im uświadomić, że zabijanie jest związane z bólem, ze strachem, przerażeniem? Tylko dlaczego sam pozwolił na to, aby homar został zabity? Zauważcie, że skoro było to przedstawienie, to pewnie odbywało się cyklicznie, nie jeden homar musiał zginąć. Ja myślę, że chodziło o ukazanie ludzkiej hipokryzji. Popłaczę sobie nad przejechanym na drodze pieskiem, czy przebitym homarem, a smutki pójdę topić w kurczaczki od KFC. I myślę też, że autor nie jest człowiekiem o porażającej wrażliwości, a jedynie prowokantem. Nie poruszyłoby mnie to tak, gdyby w przedstawieniu brał udział sztuczny homar.

Pochwała jest pożyteczniejsza od kary. Plaut


OdpowiedzCytat
pmk
 pmk
bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 219
01/06/2009 2:59 pm  

O ile pamiętam artysta też "uczył świnke morska pływać" 🙁

Pozatym, trzeba jasno sobie postawić pytanie ile tak naprawdę jest warta taka ostra prowokacja. Zjednej strony, zrobienie czegoś, czego ludzie się boją, wstydzą itd. w swojej podświadomości jest łatwą drogą do uzyskania rozgłosu, ale czy ten rozgłos, jest głosem autora. Czy chociaż ktoś pomyslał o przesłaniu autora, wątpie. Słyszymy tylko głosy oburzenia lub ignorancje. Nikt nie mówi o przesłaniu, gdyż ludzie nie lubią, by ktoś wytykał im błędy lub nawiązywał do pewnych naganych zachowań.

Takie samo oburzenie wywołała akcja prowadzona przez policje "idą warzywa". Czy też ostatnio jakoś posłyszałem konkurs na plakat ekologiczny czy coś takiego. Czy ktoś mówił o przesłaniu, oprócz inicjatorów, raczej nie. Wszyscy się zajmowali formą, a treść odrzucali bo była dla nich nie wygodna.

Moim skromnym zdaniem, taka prowokacyjna, prosta droga do osiągnięcia celu nigdzie nie prowadzi. Istotnie, sądzimy, że proste rozwiązania są najlepsze, jednak czy czasem nie jesteśmy w błędzie, rozwiązując węzeł gordyjski przez jego przecięcie. Ludzie, chcą widzieć "przyszłość" i bez jej ukazania, co wiąże się z bardzo trudną pracą, nie da się osiągnąć żadnego celu.

mn


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 2 Wstecz
  
Praca