Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Karma dla psa z... psa?  

Strona 1 / 2 Następny
  RSS

Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 3467
17/11/2011 7:12 pm  

Wielu wegów ma poważny problem jak karmić swoich drapieżnych podopiecznych.
Już kiedyś na pewnej stronce pro zwierzęcej zaproponowałam dla wegetarian i wegan rozwiązanie w postaci karm pochodzących z uśpionych lub zmarłych w sposób naturalny zwierząt domowych: psów, kotów, koni itd. Jeśli takie mięso byłoby dobrze przebadane to why not? Dlaczego specjalnie hodować zwierzęta na ubój jak można zużyć to co i tak zostałoby wyrzucone? Moja propozycja nie napotkała odzewu 😉 (ciekaaaawe dlaczego? ;))

Okazało się, że na zachodzie jest to już praktykowane ale spotyka się to z ogromnym sprzeciwem społecznym m.in z powodu wątpliwego bezpieczeństwa takich karm. Oczywiście problem bezpieczeństwa nie tkwi w tym, że to zwierzęta domowe takie jak psy tylko w tym, że są to psy chore. Czy gdyby używać zwierząt nadających się na karmę pod kątem zdrowotnym to czy Wy bylibyście zwolennikami takiego żywienia pupili czy nie? Bo zżera mnie ciekawość... 😎

Jak wygląda stanowisko mięsożernego miłośnika psów i kotów? [url= http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art6688,uspione-i-przerobione-na-karme.html]TAK[/url] i tak:
"To straszne!!!!!"
"świat oszalał"
itd. itp.

Co Wy na to?

[edytowane 17/11/2011 przez Bellis_perennis]


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 2286
17/11/2011 7:40 pm  

Nieco kojarzy mi się z pomysłem na zaradzenie głodowi i bezrobociu: nakarmić głodnych bezrobotnymi, jedni będą syci a drudzy znikną 😉

Nad moim uśpionym szczurem Ikosiem(tęskni mi się ) bardzo długo trawa nie chciała odrosnąć - podejrzewam, że to przez wstrzyknięty mu morbital, trawie coś nie pasowało.
To, że obawiałabym się o "skażenie" to jedno, gdybym takową karmę miała możliwe, że gapiłabym w te kulki i nie była w stanie zwierza poczęstować 😛 - tak, ja wiem, że zwierzaczki są równe, ale z racji obcowania jestem zdecydowanie bardziej emocjonalnie związana z psio-kocią czeredą.

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 3467
17/11/2011 7:46 pm  

Ale proszę załóżcie, że taka karma byłaby w 100% bezpieczna 😛


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 2718
17/11/2011 9:01 pm  

Nigdy nie karmiłem psa karmą, tak jak nigdy nie jadłem mielonek, bo to same śmieci.
Karma z mięsa starych i chorych zwierząt to raczej chyba nie będzie zbyt zdrowa.
Jest jakiś weterynarz od kontroli jakości mięsa na forum? Może by się wypowiedział?
Raczej, prędzej zacząłbym karmić psa nabiałem i soją 😉
Nie mniej nie widzę przeciwwskazań wynikających ze względów etycznych, tylko że wtedy cos dziwnie dużo psów i kotów by poznikało z ulic, tak mi się wydaje :crash:


OdpowiedzCytat
xxl
 xxl
weteran forum
Dołączył: 19 lat  temu
Posty: 1730
18/11/2011 12:46 am  

Dla mnie nie do zaakceptowania moralnie jest zarówno zabijanie zwierząt na mięso, jak i zmuszanie ich do kanibalizmu, więc mam tu konflikt. Poza tym pierwsze moje skojarzenie... BSE i podobne choroby zwyrodnieniowe mózgu. Trzeba by odpowiedzieć, mógłby się z takiego karmienia wykluć odpowiednik u drapieżnych...

[edytowane 17/11/2011 od xxl]

http://www.explosm.net/comics/random/


OdpowiedzCytat
rzymianin
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 190
18/11/2011 2:42 am  

W karmy dla psów i kotów to z tego co wiem to jest ładowane jeszcze większe g.... jak w parówki. Więc nie zdziwiłbym się gdyby z psów robili karme dla psów. Oglądałem wykład Garego Yourofskiego i facet mówił że firmy mimo iż do tego się nie przyznają to w praktyce tak robią :/ :
A od strony moralnej to czy pies zje zmielonego kurczaka czy królika czy...psa to i tak ...jeden pies - śmierć żywej istoty.

[edytowane 17/11/2011 przez rzymianin]


OdpowiedzCytat
AnnaBarbara
rozmówca
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 82
18/11/2011 6:43 pm  

[b]Bellis_perennis[/b], spowodowałaś tym pytaniem niesamowity konflikt w mojej głowie.

Bo z jednej strony przyjmuję i rozumiem twoje argumenty, a nawet uważam je za słuszne (oczywiście przy założeniu, że taka karma byłaby całkowicie zdrowa), ale z drugiej strony mam tak jak napisał [b]xxxl[/b]

Dla mnie nie do zaakceptowania moralnie jest zarówno zabijanie zwierząt na mięso, jak i zmuszanie ich do kanibalizmu, więc mam tu konflikt

Niestety nie wiem co mam o tym myśleć 😮
Bo żeby nie zaistniał kanibalizm, to koty byłyby karmione psami, a psy kotami?
Jednak gdyby taka karma istniała i byłoby jasno powiedziane, że jest z martwych zwierząt domowych, to czemu nie? Tylko czy wtedy ludzie nie zaczęli by hodować psów i kotów z przeznaczeniem na karmę?


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 3467
19/11/2011 6:26 pm  

spowodowałaś tym pytaniem niesamowity konflikt w mojej głowie

I właśnie o to chodziło, o kontrowersję. I o to czy wegetarianie faktycznie nie dzielą zwierzaki na takie do kochania i jedzenia nawet w tak trudnej i dla niektórych obrzydliwej sprawie.

Co do BSE to xxl masz sporo racji 🙂 to dość normalne, że czujemy obrzydzenie do kanibalizmu w najróżniejszej formie, ewolucja wiedziała co robi. Dla mnie to nie kwestia moralna, to ewolucja 😉 Ale jak ktoś tutaj wspomniał gdyby karmić psa koniną? Kota psiną no i psa kociną?
Biorąc pod uwagę to z czego robi się karmę suchą itp to nie wiem czy "użycie" mięsa starego czy np potrąconego z skutkiem śmiertelnym zwierzaka nie byłoby zdrowsze.

No ale to takie gdybanie bo nie ma tutaj dobrego weta który mogłby się wypowiedzieć. A może xxl zapytałabyś o kwestię bezpieczeństwa jakiegoś wykładowcę jeśli się nie wstydzisz?

ps. czy są w ogóle takie słowa jak kocina i psina?


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 2286
19/11/2011 8:55 pm  

ps. czy są w ogóle takie słowa jak kocina i psina?

są: używane w kontekście pieszczotliwym 😉 a dodatkowo Kocina to miejscowość w świętokrzyskim 😛

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
Anonim
bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 480
19/11/2011 9:46 pm  

Pomysł sam w sobie niegłupi. Jeżeli mięso jest niezbędne do życia np kotom, to nawet dziwne jest to, że "mięso" które umarło samo (i które w naturze kot by ze zmakiem zjadł) wyrzucamy, a żeby kota nakarmić zabijamy "mięso" które spokojnie mogło by żyć.
Ale aż boję się pomysleć do czego doprowadziłoby w Polsce wprowadzenie przepisów pozwalających na skup padłych naturalnie zwierząt domowych.


OdpowiedzCytat
lassie
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 6
21/11/2011 10:49 pm  

Ja nie rozumiem jak wegetarianie mogliby chcieć żeby więcej zwierząt było używanych do spożywania. Po jakimś czasie ludziom też by psy i koty zasmakowały i dwa gatunki więcej byłyby zabijane w rzezniach. Lepiej będzie jak jeszcze więcej zwierząt będzie zabijanych?
Niektórzy ludzie się tu zachowuje jakby nienawidzili zwierząt których polacy nie jedzą.


OdpowiedzCytat
Anonim
bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 480
21/11/2011 11:09 pm  

A kto tu mówi, że chce aby więcej zwierząt było używanych do spożywania?
Jak świat światem zwierzęta będą zabijane min na karmę dla innych zwierząt. I choćby nie wiem jak wegetarianie walczyli to się nie zmieni.
Natomiast wykorzystanie mięsa padłych zwierząt na karmę dla innych może zmniejszyć ilosć tych zabijanych specjalnie z tego powodu.


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 2718
21/11/2011 11:54 pm  

Jak świat światem zwierzęta będą zabijane min na karmę dla innych zwierząt. I choćby nie wiem jak wegetarianie walczyli to się nie zmieni.

Teoretycznie może się zmienić. Gdy ludzie by przeżyli dostatecznie długo (min kilkaset tysięcy lat) mogliby dojść do takiego rozwoju, że żywiliby się czystą energią i nie hodowali żadnych zwierząt 😉 Albo przy najmniej, żywiliby się tylko produktami roślinnymi i nie hodowali żadnych zwierząt 😉 Ale wpierw musi przyjsc kataklizm i musi zginąć 95 % ludzi... Czemu? Nie wiem, ale to ciekawy scenariusz ;);)


OdpowiedzCytat
xxl
 xxl
weteran forum
Dołączył: 19 lat  temu
Posty: 1730
22/11/2011 12:36 am  

A może xxl zapytałabyś o kwestię bezpieczeństwa jakiegoś wykładowcę jeśli się nie wstydzisz?

Jasne, że mogę zapytać, tylko nie za bardzo mam jeszcze kogo 😛 Znam tylko profesora od żywienia i paszoznawstwa, zagadam niedługo. A może mamy w naszym forumowym gronie jakichś wetów/studentów starszych lat/naukowców incognito, którzy by nam powiedzieli? 🙂

Z moich [i]bardzo[/i] pobieżnych poszukiwań w necie wynika, że zanotowano już gąbczaste encefalopatie u norek i kotów oraz że ich przyczyną najprawdopodobniej było spożywanie mięsa zarażonego bydła i owiec, więc w tym przypadku nawet nie trzeba było kanibalizmu... Co nie znaczy, że nie mógłby on mieć jakiegoś wpływu... Mało jeszcze wiadomo.

http://www.explosm.net/comics/random/


OdpowiedzCytat
Paulina160587
bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 181
22/11/2011 1:01 am  

To ja może pozostanę przy wegańskim zwierzątku.
Jednak bardzo chciałabym mieć psa, ale w takiej sytuacji nie zdecyduję się na mięsożernego czworonoga. Tzn. w sytuacji, gdzie zmuszona będę do kupowania karmy z kogo ona by nie była:/ Wege karma raczej jest droga. Co prawda niektórzy nawet "weganizują" swoich mięsożernych przyjaciół i mają się Oni dobrze..


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2 Następny
  
Praca