Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Zoo i cyrk  

Strona 1 / 2 Następny
  RSS

Wiejka
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 808
08/05/2006 12:12 am  

Domyślam się co napiszecie na ten tematy, ale powiedzcie, co sądzicie o tych"instytucjach"...czy są dla Was tak samo okrutne, czy może macie jakieś usprawiedliwienia...??Czekam na Wasze komentarze:)

[edytowane 7/5/2006 od Wiejka]

Życie nie jest ani lepsze ani gorsze od naszych marzeń...Jest po prostu inne..


OdpowiedzCytat
Maze
 Maze
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 592
08/05/2006 12:53 am  

Cyrk- okrutne i niepotrzebne wykorzystywanie zwierząt.

Zoo to co innego- pozwala uratowac i hodować wiele zagrożonych gatunków, dzięki czemu nie znikną z powierzchni Ziemii. Ważne oczywiście żeby zwierzęta miały odpowiedną przestrzeń, żeby hodować tylko takie, którym dany ogród jest rzeczywiście w stanie zapewnić dobre warunki. Np w łódzkim Zoo padły jakiś czas temu hipcio i nosorożec- i następnych nie będzie, całe szczęście- przepisy już na to nie zezwalają. Podobnie będzie pewnie ze słoniami. Ogrody mają duże zasługi jeśli chodzi o ratowanie ginących gatunków, i powinien to być ich główny cel.


OdpowiedzCytat
Ireth
bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 264
08/05/2006 1:13 am  

Dwa razy nie. Zamiast zoo parki narodowe.

Nie jadam niczego, co moze spojrzec mi w oczy.


OdpowiedzCytat
Wiejka
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 808
08/05/2006 1:24 am  

Heh, ja zgodzę się z Maze:D...ale zależy jeszcze od zoo, bo w ostatnich latach warunki sie poprawiają i zwierzęta mają coraz większe wybiegi, a nie takie ciasne klatki, ale i tak najlepiej gdzyby to ratowanie gatunków nie było potrzebne:D...ale niestety:(...u nas w opolu..teraz od niedawna zawitały gorylki, ale jak na mój gust, to mim ze wybieg ładny, to jak dla nich to troszq za mały...
Pozdrawiam:D!!

Życie nie jest ani lepsze ani gorsze od naszych marzeń...Jest po prostu inne..


OdpowiedzCytat
Srebrna
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 569
08/05/2006 4:40 pm  

Do cyrku nie chodzę. Zoo odwiedziłam ostatni raz, zanim zrozumiałam, że nie mam ochoty zabijać.


OdpowiedzCytat
Aldona
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 52
09/05/2006 5:39 am  

Popieram Ireth


OdpowiedzCytat
Maze
 Maze
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 592
09/05/2006 10:58 pm  

Niestety, są kraiki afrykańskie czy pdamerykańskie, gdzie po pierwszej wojnie domowej czy jakowyś zamieszkach (będących tam na porządku dziennym) po zwierzątkach w parku nie zostałoby śladu. Nie w każdym państwie istnieje społeczeństwo, uwarzające ojczystą pprzyrodę za coś co trzeba chronić; w prymitywnych kulturach zwierzęta to jedzenie (lub wróg w dostępie do jedzenia); dodajcie do tego głód i nędzę w tych państewkach. Nie można pozostawić ratowania zwirząt w rękach państwa, gdzie rząd zmienia się co miesiąc, a podstawą gospodarki narodowej jest na ten przykład handel narkotykami. Jest po prostu bezpieczniej, jeśli mała populacja zwierząt nie jest zgromadzona w jednym miejscu- jest bezpieczniej właśnie ze względów politycznych. Jeśli w jakimś np. Burkina Faso wybuchnie wojna albo głód, myślicie że ludzie będą się zastanawiać, czy ta młoda antylopka nie jest przedstawicielką ginącego gatunku? A biedne kraje pd Ameryki, gdzie wielu ludzi utrzymuje się złapania i sprzedawania rzadkich okazów zwierząt kolekcjonerom?

Parki narodowe to dobry system, ale jeszcze nie wszędzie możliwy do zastosowania; a zwierzęta nie mogą czekać.


OdpowiedzCytat
Ireth
bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 264
09/05/2006 11:17 pm  

[b] Maze[/b], a rozumujac Twoim torem, sadzisz, ze zwierzeta zgromadzone w zoo w tymze panstewku przezylyby? Ze ludzie nie szturmowaliby ich? Ze panstwo by te ogrody wspieralo? No chyba, ze myslalas o ogrodach w bardziej bezpiecznych panstwach. Tylko jak te zwierzeta transportowac, jaka jest pewnosc, ze bede miec dobre warunki, skad wiadomo, ze inne panstwa chetnie za taki interes zaplaca?
Z wiekszoscia parkow narodowych, nawet w najbiedniejszych panstwach jest tak, ze zyja z turystow. Jest wystarczajaco duzo bogatych, ktorzy lakna egzotyki, bo to sie oplacilo.
A jak tlumaczysz sens istnienia zoo w krajach "cywilizowanych"? Naprawde uwazasz, ze dla niedzwiedzia polarnego nie ma lepszego miejsca niz wybieg w Chorzowie? Gdzie jest latem trzydziesci stopni?
A z wartoscia edukacyjna zoo nie przesadzalabym -- w dobie multimediow i znakomitych filmow na Animal Planet mozna zobaczyc zwierze w naturalnym otoczeniu, a nie zobojetnialego tygrysa czy lwa w klatce 🙁 .

[edytowane 9/5/2006 od Ireth]

Nie jadam niczego, co moze spojrzec mi w oczy.


OdpowiedzCytat
Maze
 Maze
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 592
09/05/2006 11:29 pm  

No właśnie mam na myśli ogrody w bezpiecznych państwach, najlepiej przynajmniej dwóch. Nie byłoby juz koni Przewalskiego, gdyby sprawę ich ratowania zostawiono Mongolii. Za transport, inne rzeczy, płacą organizacje ekologiczne, ochrony zwierząt, towarzystwa itp- istniejące w rozwiniętych państwach. Kto ratuje słonie w Afryce- Afrykańczycy? Nie, ludzie Zachodu; GreenPeace i inne organizacje powstają przecież w państwach rozwiniętych, kraje 3 świata martwią sie o jedzenie dla ludzi a nie o swoje zwierzęta; trudno immieć za złe, ale ktoś musi się zająć i zwierzętami, inaczej całe gatunki wymrą, zanim w Afryce zapanuje jakiś dobrobyt (jeśli w ogóle to nastąpi) i stabilność polityczna.

Parki żyją z turystów, Ireth, ale kto przyjedzie oglądać park w kraju ogarniętym wojną domową? Kto będzie się wtedy przejmował zwierzętami?

Nie twierdzę że zwierzęta powinny byc rozesłane po całym świecie, ale też nie da sie ich zgromadzić w jednym miejscu. Transformacja zoo z miejsca głupawej rozrywki w miejsce ratowania ginących gatunków jest stopniowa, ale zachodzi. Kiedyś pewnie takie miejsca przestaną być potrzebne.


OdpowiedzCytat
bezciała
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 200
10/05/2006 4:52 pm  

ratowac i hodować wiele zagrożonych gatunków

Nie znoszę widoku zwierząt zamkniętych w klatce...ble...
Szacunek i prawo do życia przede wszystkim dla indywiduum!
Indywiduum przed gatunkiem!


OdpowiedzCytat
sieklik
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 251
14/05/2006 3:40 am  

cyrk jak najbardziej zly! zoo? trudno powiedziec, z jednej strony ratuje te gatunki (podobno) z drugiej jednak wiekszosc z nich zyje w warunkach niepodobnych do swoich warunkow naturalnych. gdybysmy byli w stanie zapewnic kazdemu zwierzakowi ogromny teren z klimatyzacja ogrzewaniem (lub "ozimnianiem"?) odpowiednim klimatem itp i najlepiej bez turystow dajacych zwierzetom do jedzenie jakies g*** nie mailbym zadnego ale do ZOO

je vise ma devise cherche la terre promise, ton tv en colour mais vie est grise


OdpowiedzCytat
Paulina_p
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 239
17/07/2006 12:52 am  

Ja ostatnio zmuszona byłam do pójścia do cyrku. Musiałam opiekować się 4-letnią siostrzenicą. Żal mi było psiaczków, które tam zobaczyłam. W ciągłych wrzaskach, głośnej muzyce musiały wykonywać bezsensowne polecenia. W czasie przerwy, podczas poszukiwania miejsca odpowiedniego do siusiania zobaczyłyśmy w jakich warunkach pieski ,,odpoczywały" po występie.Na pięć zamkniętych w nagrzanej ciężarówce psów przypadały niecałe dwa metry kwadratowe. Strasznie skałczały i było im naprawdę gorąco 😡


OdpowiedzCytat
daffnia
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 353
17/07/2006 1:07 am  

cyrk- tak, ale bez zwierząt

Najlepsze Rzeczy W Życiu Są Za Darmo 🙂


OdpowiedzCytat
Patka
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 87
17/07/2006 9:43 pm  

Kiedyś, jak miałam 4 lata poszłam do cyrku. Jakimś 'dziwnym' trafem po 10 minutach musiałam wyjśc, bo chciało mi sie wymiotowac. To był pierwszy i ostatni raz.
W mojej szkole czasami rozdają bilety do cyrku. Wiecie poco wziełam ich dla całej rodziny? Potem wszystkie wyrzuciłam bo pomyślałam ''Teraz będzie mniej biletów i osób w cyrku'' 😉 W zoo byłam chyba 3 razy... W różnych są różne warunki, więc nie oceniam.


OdpowiedzCytat
Gosia832
forumowicz
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 27
19/07/2006 2:55 am  

Cyrk na pewno nie,ale np. do oliwskiego zoo w Gdańsku trafiają często zwierzaki z przemytu lub te wyrzucane przez cyrki (np. ostatnio były tam 2 niedźwiedzice,te z tych czarnych niedużych niedźwiadków, jedna ślepa druga głucha, strasznie zaszczute i obite, wyrzucił je cygański cyrk bo już były za stare i nie skakały jak kiedyś) poza tym papugi z przemytu bez połowy piór, żółwie itp. takie zwierzęta nie mogą już żyć na wolności. Z drugiej strony są tam też zwierzaki po prostu kupione jako zdrowe więc tu mam podzielne zdanie.Byłoby ok gdyby zajmowali sie tylko ratowaniem tych zwierzaków.

Gocha


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2 Następny
  
Praca