Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

dieta dla psa  

Strona 4 / 12 Wstecz Następny
  RSS

braad
stały bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 581
15/01/2007 9:29 pm  

moze wyjasnie, ze to nie byl moj pies bo ja nie mam psa i to bylo dla mnie przezycie wielkie, ze tak mi sie udalo z nim i tyle,

[url=http://www.yasoda.pl]Salon kosmetyczny Opole[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]okna drewniane[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]drzwi drewniane[/url]


OdpowiedzCytat
EvilOne
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 829
15/01/2007 11:11 pm  

ostatnio jak zostawiłam obiad na stole to kot wskoczył na stól i zeżarl masę ugotowanych ziemniaków... i czuł sie chyba dobrze, wyglądał na zadowolonego:)

hide and seek


OdpowiedzCytat
TAO
 TAO
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 147
15/01/2007 11:22 pm  

ostatnio jak zostawiłam obiad na stole to kot wskoczył na stól i zeżarl masę ugotowanych ziemniaków... i czuł sie chyba dobrze, wyglądał na zadowolonego:)

Mój kot też uwielbia warzywa, od ziemniaków począwszy na szpinaku kończąc, a najbardziej lubi groszek. Owoców jednak nie tyka.

Jeżeli coś zwierzęciu smakuje to jedna sprawa, a wciskanie w niego czegoś na siłę druga,,,

Mój kot ponadto je specjalną wege karmę...

🙂


OdpowiedzCytat
kazamuko
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 630
15/01/2007 11:46 pm  

jak to się mówi diabeł tkwi w szczegółach...Mówiąc o soli miałam na myśli dosłownie parę ziareczek i dodaję tylko do dni owocowo-warzywnych. Wyczytałam to w barfie, że można i nawet trzeba jeśli jest dzień wege odrobinę soli dać. Sól w wiekszej ilości jest szkodliwa. A co do zmuszania psa by jadł wege, to sorry ale w barfie tak jest i robi się do dla zdrowia psa...Gdyby miał wybórł jadłby mięcho naokrągło. tym czasem organizm potrzebuje się oczyścić od tej chemii, a przynajmniej odpocząć trochę od tego. Odkąd odeszłam od mięsa moja sunia wg znajomych nie w temacie odmłodniała. Dziś kolejna osoba, która nie widziała jej trochę, a wczoraj się nią zajmowała to zauważyła, że żywsza jest i na kanapę wskakuje sama...Ja jestem zadowolona, nikogo nie namawiam by karmil psa tak jak ja. Ja po prostu nie będę kupować fragmenty zwierząt bo nie chcę tego robić. Wybrałam karmienie naturalne. co do karm gotowych to jestem ich przeciwnikiem.

http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html


OdpowiedzCytat
Zarathos
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 339
16/01/2007 6:04 pm  

Dla ich zdrowia? Żeby odpocząć od chemii? W sumie. Odpocznie od chemii z pasz zażerając się pestycydami. Może i masz rację z tym odpoczynkiem od chemii.

Tak swoją drogą, to co ty masz za psa kazamuko, że Ci na kanapę zam nie mógł wskoczyć? Jakaś wybitna miniaturka czy kanapa taka wielka? Jeszcze nie widziałem psa który by tego nie potrafił, chyba, że go właściciel wybitnie zaniedbał. Albo spasł, co na jedno wychodzi.

Ok, widziałem, raz - wystawowego yorka który łapkami ruszał tylko podczas treningówi i na wystawach. Bo taki niewystawowy, porządnie wybiegany i odpowiednio karmiony (mięsem, rzecz jasna) york, nie ma z wskakiwaniem gdziekolwiek (no, ok, na kanapy, krzesła, fotele etc - kot to nie jest, żeby po szafie chodzić) specjalnych problemów.

"Jastrambij. Que babatum intus cruce, ornatum in campo celestino,et in galea accipitrem defert." - Jan Długosz, kronikarz i sekretarz biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego


OdpowiedzCytat
Reiha
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 593
16/01/2007 6:08 pm  

kazamuko ma jak rozumiem psa posuniętego w latach, który z racji wieku moze miec kłopot ze wskakiwaniem na kanapę

Don't let me detain you.


OdpowiedzCytat
kazamuko
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 630
16/01/2007 9:25 pm  

Zarathos mój pies je prawie to samo co ja, a więc owoce, warzywa i nawet olej ekologiczne więc o pestycydach nie rozmawiajmy, bo ja zwracam uwagę na pochodzenie żywności.
A mam prawie 10-letnią bulterierkę, która ma od 3 lat problemy z krzyżem, ale odkąd zmieniłam sposób karmienia z gotowanego na barfa obywa się bez leków i środków przeciwbólowych.
Dziś kolejna osoba na spacerku zauważyła, że Aruś jakoś odżyła...a zapasiona nigdy nie była, no może troszkę jak była w ciąży, przyznaję że przesadziłam w tym okresie z odżywianiem. Problemy mogą być tym spowodowane w połączeniu z blokowymi realiami, czyli 3 piętro...no i wiek, to jednak 10 lat, a życie nie oszczędziło jej stresów. 😎

http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 2286
17/01/2007 7:04 pm  

Jako dodatek do diety, owoce to świetny pomysł 🙂
Mój pies jako szczenię przepadał za jabłkami(nieraz zdarzyło mu się kraść i maszerowało przez pół domu pulchne szczenię, z jabłkiem w pysku 😉 ), kiszoną kapustą i bananami. Ale odkąd skończył 5 miesiecy warzywom i owocom szczeknął zdecydowane nie.
Jedyne co, to czasem ugotuję mu marchewkę do ryżu- i to na bulionie, inaczej nie ruszy... hrabia.

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
Alispo
bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 228
17/01/2007 10:14 pm  

a to róznie. Bo jemu niestety nudzi się ta sama karma podawana dłużej. Ostatnio miałam mniej pieniędzy więc jadł gorszą karmę firmy purina. W lutym będę miała więcej gotówki, będzie jadł Brit-a, ktorego bardzo lubi. Kupuję karmę w hurtowni więc jest sporo taniej. Nie wiem czy dla Ciebie Alipso 166zł to dużo czy mało - jest to nie na moją kieszeń. Mam dużego psa, który taki 15 kg worek karmy zje w miesiąc na same śniadania, i i tak będe musiała dac mu ciepły posiłek. Więc zdecydowanie mnie na to nie stać.

aa..w hurtowni to inna bajka:)ale jak ktos nie ma takich dojsc to vege-karma nie jest jakas cenowo wygorowana w porownaniu z reszta karm(oprocz tych tanioch,na ktorych i tak sie nie oszczedzi bo gwarantowane potem leczenie psa..);) kazda sucha to fast-food,a tania to juz hiper fast-food;)ale uwazam,ze vege-fast food wskazany przynajmenij jako czesciowe zywienie dla zwierza ktory zywione jest vege,ale na zasadzie byle bylo vege,wszystko jedno co,a niektorzy maja takie podejscie:/ a mozna chociazby tak jak kazamuko skorzystac z vege-barfa;)


OdpowiedzCytat
TAO
 TAO
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 147
17/01/2007 10:51 pm  

a mozna chociazby tak jak kazamuko skorzystac z vege-barfa;)

Czyli ten vege-barf jest OK z tego co zrozumiałam? Kiszone ogórki z jabłkami i orzechami... Podlane olejem, itd... I to wszystko? A skąd niby taki pies pozyskuje B12? Chyba, że nie jest mu potrzebna... Myślałam, że jakies suplementy są bynajmniej potrzebne, ale może nie...

No i czym się w sumie różni ten vege-barf od byle jakiego karmienia?

Czy możesz podać przykład Alispo?

Pytam tak z ciekawości, bo oczywiście popieram wege żywienie psów i kotów. 😉

[edytowane 17/1/2007 od TAO]


OdpowiedzCytat
Alispo
bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 228
18/01/2007 11:54 am  

Jest na pewno BARDZIEJ ok,bo Barf w ogle jestr dobra dieta,ale wybranie z niej dni niemiesnych to tez jest troche tak jak ziemniaki z surowka na obiad;)co do suplementacji to nie bardzo cos takiego znajdziesz na naszym rynku,.no chyba ze podawac zwykle witaminy psie,ale to nie o to chodzi,coraz wiecej sie tez mowi o suplementacji tauryny u vege-psow,nie dotyczy to ich w takim stopniu jak u kotow,ale zaleca sie,podobno zdarzaja sie problemy z tym.


OdpowiedzCytat
kazamuko
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 630
18/01/2007 2:34 pm  

B 12 jest o ile się nie mylę w żółtku jajka ? Ja daję psu jajko, w te dni gdy ma twaróg. Poza tym owoce i warzywa daję różne, choć jabłka są jakby bazą bo bardzo je lubi. Siekane ziarka też daję różne, słonecznika, dynii, orzechów, olej tez. Ostatnio miałam olej z ziarna konopii za ponad 60 zł. 250 ml. teraz mam słonecznikowy litrowy za 30 zł. staram się jak najbardziej różnorodnie ją karmić. Od wielu lat sprzatam po niej więc mogę stwierdzić że kupy robi dobre, nie ma biegunek itp sensacji. Ogólnie wydaje się mi że to jej służy, ale muszę dawac jej 3 razy zamiast dwóch, bo to nie trzyma jej tak długo jak mięso...poza tym starość, gorsze trawienie. nie suplementuję ani siebie ani psa, nie wydaje mi się by sztuczne witaminy były właściwe. Koleżanki które psy wzmacniały witaminowymi dodatkami miały potem problemy z wątroba i trzustką. Jedna suczka zmarła z tego powodu, druga była do uśpienia ale przeszła na barfa i trzuska się zregenerowala. Wet w szoku bo ponoć się nie regeneruje...

http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html


OdpowiedzCytat
marcelinka
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 105
15/02/2007 8:01 pm  

moja Niunia je dosc duzo owocow, ale nigdy nie zmienie jej diety na wegetarianska
psy maja to w naturze, potrzebuja miesa...ale nie o tym mialo byc 😉

od poczatku Nika uwielbia banany, jablka, pomarancze, winogrona, marchewki, pietruszki, seler, salate 🙂
to tez sporo tego dostaje, czasem woli zostawic swoj ryz z miesem i warzywami na rzecz wylizania opakowania po jogurcie owocowym ze zborzami 🙂

nigdy nie uczylam jej jedzenia owocow, poprostu dostawala czasem kawalek
teraz przepada za nimi i sama sie dopomina

juz wie, ze owoce jemy na zmiane-"raz ty, raz ja" 😉

aha...no i namietnie kradnie ogorki kiszone 🙂


OdpowiedzCytat
braad
stały bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 581
16/02/2007 1:24 am  

psy maja to w naturze, potrzebuja miesa.

oj marcelinka, nie wiesz, ze czlowiek tez potrzebuje miesa, chociaz czasami, chociaz odrobinke, nikt ci tego nigdy nie mowil 🙂

[url=http://www.yasoda.pl]Salon kosmetyczny Opole[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]okna drewniane[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]drzwi drewniane[/url]


OdpowiedzCytat
EvilOne
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 829
16/02/2007 11:33 pm  

heh, tak tak Braad, inaczej stracisz pamięć i wypadną Ci włosy;)

Jak narazie utrzymują mnie rodzice i to oni decydują co jest kupione dla Miśka czy tam kotów. Sama nie wiem jaką decyzje podejmę w przyszłości, gdy będe miała swój dom i zwierzęta na moim utrzymaniu. Może będę taka gościówa że bede mogła mu karmę za 166 zł kupować? 😎

Ale zarówno w żywieniu zwierząt jak i ludzi wyznaję zasade, aby jeść co się lubi i na co się ma ochotę. Kot mi wskoczy na stół i zje ziemniaki-oby mu na zdrowie wyszło:) co do warzyw można dodawać podstępem, do karmy ciut marchewki ugotowanej albo co:) może się nie skapnie 😎

Ale co do tego całego shitu ładowanego do sztucznych karm, najgorsze chyba jest to tanie z puszki, jakieś odpady zwierzęce zmielone, nigdy bym tego swojumu psu nie dała... tak samo jak swojemu dzidziusiowi bym nie dała zupy ze słoika;)

hide and seek


OdpowiedzCytat
Strona 4 / 12 Wstecz Następny
  
Praca