Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Bezdomne psy do Danii  

  RSS

Daysed
początkujący
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 5
05/07/2006 8:34 pm  

Witam wszystkich serdecznie!

Pisze tutaj, bo poruszyly mnie artykoly o psach umieszczone na stronie. Jestem milosniczka psow i sama mam psa. Jestem rowniez wegetarianka od 6 m-cy. Niedlugo, ale zawsze juz cos. Mieszkam w Danii i zalozylysmy z kolezanka organizacje charytatywna, ktora ma na celu sprowadzac psy do Danii i umieszczac je w nowych domach. Organizacja ta nie przynosi nam zadnego dochodu, a wszystkie zebrane pieniadze ida na biedne psiaki ze schroniska w Jozefowie (pod Warszawa). Dzialamy od jakiegos roku i udalo nam sie znalesc dom dla 35 psiakow. Strasznie sie z tego cieszymy!!!

Ale dlaczego pisze? Pisze, bo zapedzone zostalysmy w kozi rog. Czegokolwiek sie nie podejmiemy, to zostaja nam podcinane skrzydla przez roznego rodzaju problemy....przewaznie sa to ludzie....
Chcielismy sprowadzic do schroniska weterynarzy z Danii, ktorzy mieli by usypiac, kastrowac, sterylizowac i leczyc chore psiaki. Zgoda dyrektorki juz byla i wszystko bylo pieknie, az tu nagle pan weterynarz okregowy mowi, ze pani dyrektorka moze za to pojsc do wiezienia! Nie moze zamowolnie podejmowac decyzji o usypianiu itd. Czyli chore psy maja zarazac inne, a weterynarz okregowy leczyc ich nie moze i nie chce, bo nie ma na to funduszy. Poza tym dyrektorka jest mu winna pieniadze za inne psy, a dlugu splacic nie moze, bo i nie z czego. Dunczycy chca to zrobic za darmo, a oni nie! Ludzie, gdzie tu logika!!! Jestesmy w punkcie wyjscia. W schronisku jest 700 psow. Niektore umierajace, niektore powaznie chore i nic zrobic nie mozemy....
W Danii mamy 35 polskich psow, w tym jakies 15 z nich bylo powaznie chorych. Mialy rozne choroby swiata. Psy zarazja sie nawzajem, a my mamy zwiazane rece. Chcemy pomoc, ale nie wiemy gdzie sie udac. Musi byc jakas instytucja, ktora nam pomoze.

Kochani, pomozcie!
Napiszcie gdzie sie udac, za jakie sznurki pociagnac. Razem mozemy uratowac wiele duszyczek.

piszcie do mnie na
sylwiapolskehunde@hotmail.com

Sciskam serdecznie i czekam na wasze pomysly
Sylwia


OdpowiedzCytat
Daysed
początkujący
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 5
07/07/2006 5:48 pm  

hmmmmm,
Bardzo zastanawiajace jest to, ze nie dostaje zadnych odpowiedzi!
...albo ludzie nie wiedza jak maja pomoc albo po prostu nie chca! Nie wiem.

Tak duzo pisze sie i mowi o tym zeby zwierzakom pomagac, a jak juz prosimy o pomoc to nagle nie ma nikogo. Czesto sie z tym spotykam...Strach jest paralizujacy, a tak naprawde nie wiele trzeba.

Nie wierze, zeby wszystkim ten temat byl obojetny.

Czekamy na takich, ktorzy maja sile i checi, zeby nam w jakis sposob pomoc. Jezeli nie aktywnie, to chociaz moze posypia sie jakies dobre pomysly.

Pozdrawiam serdecznie'
Sylwia Kowalczyk


OdpowiedzCytat
Ambrozja
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 194
07/07/2006 6:01 pm  

Droga Sylwio.
Na sam początek zapytaj się szanownego pana weterynarza okręgowego kto moze wydawać decyzje o usypianiu, bo bez tego nic nie zdziałasz.
Jeśli jest taka mozliwość zgłoś problem do jakiejś instytucji która zajmuje się prawammi zwierząt.
Narazie tylko tyle moge poradzić .

Pozdrawiam


OdpowiedzCytat
katrinko
stały bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 606
07/07/2006 7:03 pm  

Zapytaj o to na psim forum, np. www.dogomania.pl. Jest tam wiele osób znających praktyczne problemy schronisk.
Nie bardzo jednak rozumiem co jest tu największym problemem, to, że dyrektorka schroniska nie może podjąc decyzji o usypianiu psów? - wcale się nie dziwię po tym, co dzialo się np. w Krzyczkach... Czy to schronisko nie ma żadnego weta, żadnej opieki weterynaryjnej? Zadnego popracia gminy? Muszę przyznać że to co napisałaś jest dla mnie niejasne. Zakładam jednak że działasz dla dobra psów, życzę więc powodzenia.


OdpowiedzCytat
  
Praca