Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Badania naukowe z uzyciem zwierząt  

Strona 11 / 11 Wstecz
  RSS

ozzi_93
bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 100
11/09/2008 1:33 am  

a tutaj artykuł z aktualnej Polityki
[url] http://www.polityka.pl/do-serca-przytul-mysz/Lead33,936,267485,18/ [/url]

Wszystko co już wiemy ale dobrze że ten temat poruszony jest w takiej gazecie, może ludzie z szerszego grona zaczną się zastanawiać nad kosmetycznymi zakupami...


OdpowiedzCytat
Kociaczek
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 168
11/09/2008 11:30 pm  

a tutaj artykuł z aktualnej Polityki
[url] http://www.polityka.pl/do-serca-przytul-mysz/Lead33,936,267485,18/ [/url]

Wszystko co już wiemy ale dobrze że ten temat poruszony jest w takiej gazecie, może ludzie z szerszego grona zaczną się zastanawiać nad kosmetycznymi zakupami...

Właśnie miałam wkleić ten link ;]. Moim zdaniem, bardzo dobry i wyważony artykuł. Dobrze, że ukazał się w 'Polityce'.


OdpowiedzCytat
waris
bywalec
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 485

OdpowiedzCytat
mk
 mk
początkujący
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 7
15/04/2012 2:04 am  

Pewnie rozbudzę znowu dyskusję, ale przeczytałam cały wątek i nie znalazłam odpowiedzi. Już na wstępie chciałabym zastrzec, że też wolalabym aby zwierzaki nie były obiektem badań, ale jestem świadoma, ze pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyć(choć wbrew temu, co tu było pisane, wiele zespołow naukowców pracuje nad wyeliminowaniem zwierząt nawet z uczenia chirurgów - rzeczywistość wirtualna, symulatory i te sprawy). Wrócę też do pewnych rzeczy gdzieś tam ze środka dyskusji jeszcze.
Natomiast chciałabym wiedzieć jak to jest z ludźmi, którzy się zastrzegają, że wszystko co łączy medycynę ze zwierzętami jest złe i oni od tego umywają ręcę. O ile z testowaniem kosmetyków na zwierzętach się zgodzę, że jest to zupełnie niepotrzebne, o tyle w medycynie nie do końca. Bo np. w przypadku ostrej infekcji, kiedy stan osoby jest ciężki, co się podaje? Przeciwciała m.in., bo chory nie zdążył jeszcze swoich wytworzyć. A skąd się biorą przeciwciała? Z immunizowanych zwierząt. Ale to też nie jest tak, że ok, da się wyizolować ze zwierząt przeciwciała, to zabijają je dla nich. Poszukiwano dalej i okazało się, że super efekty daje immunizacja kur i pozyskiwanie przeciwciał z żółtek jaj (niestety nei wszystkich klas Ig). Opracowanie wielu metod w dzisiejszej [u]rutynowej [/u] diagnostyce było możliwe ttylko dzięki udziałowi zwierząt w badaniach. Diagnostyka nieinwazyjna tak jak i terapia przynajmniej na razie nie zastąpią wszystkiego, ale też nie jest prawdą, że nie poszukuje się metod nieinwazyjnych (bo skąd wtedy znalibyśmy NMR, radioterapię itd), ale to też wymaga badań nad zwierzętami, bo nie sądzę, by ktoś chciał się najpierw umieścić w silnym polu elektromagnetycznym, aby sprawdzic czy metoda działa, a jak np. przytrafilby mu się guz mózgu, to dobrze by się było przebadać (wiem, że zwierzę też nie chce, ale kto się podłoży za nie?).

Zmniejsza się natomiast ilość zwierząt potrzebnychh do badań. Dzięki choćby hodowlom tkankowym nie potrzeba na dane badanie np. 200 myszy, a 40, więc postęp jest, nie da się zaprzeczyć. W złych warunkach też hodowane nie są, z oczywistych względów praktycznych. Natomiast nawet hodowle tkankowe nie zastąpią badań in vivo, bo w szkle może wychodzić wszystko super pięknie, ale w buteleczce jest tylko dana linia komórkowa, skladniki pokarmowe i surowica, w organizmie milion dodatkowych czynników, które mogą spowodować całkiem inną reakcję. Przykład terapia celowana- narzędzie super, selektywne, dokładne, w testach in vitro też super, a in vivo okazuje się, że już nie, narazie nie trafia gdzie powinna i nie daje oczekiwanych rezultatów.

Podobnie nie zgodzę się, ze na uczelniach zabija się zwierzaki dla głodnych krwi studentów, kiedyś tak, w całkiem niedawnych czasach, natomiast dziś, w najgorszym przypadku pokazuje się filmy z tamtych czasów, większośc wiedzy czerpie się, z tego co już inni sprawdizli ileś lat temu
. Nie wolno też (co kiedyś robiono) kupić myszy w zoologiku w celu np. sekcji (co także robiono).


OdpowiedzCytat
Strona 11 / 11 Wstecz
  
Praca