Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Samobójstwa wśród młodzieży.  

Strona 2 / 2 Wstecz
waszakicia
stały bywalec

Pryerpasyam alke gdyie sa pszchologowie, pedagopdyz i itd... Prawda jest taka, ze nauczyciele maja wszystko gdzies... przesiedza tylke ile musza w szkol i ida do domow, nie zajmujac sie sprawami dzieci... Nie mozliwe jest, by nauczyciel nie zauwazal zmian w zachowaniu dzieci... nie chce mu sie poprostu reagowac i tyle... taka jest prawda:/ I poko tak bedzie to niestety, ale za duzo sie nie zmieni na swiecie....

Zgadzam się i nie zgadzam. Różni są ludzie. Nie można mówić że wszyscy nauczyciele są tacy sami i że wszyscy się nie przejmuja. Ja osobiście mam takich nauczycieli którzy robią wiele i starają się nam pomóc. Interesują się naszym zyciem.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 04/04/2007 1:23 pm
melanrz
bywalec

Chcialbym takcih znac... Jeszczy nigdy nie spotkalem sie z nauczycielem, ktory chcialby pomoc uczniowi, gdy widzi, ze ten ma zmartwienia... Wiekszosc nauczycieli bierze tylko pieniadze a reszta ich nie obchodzi.... pedagodzy ehh.....

Gdyby ściany rzeźni były ze szkła, nikt nie jadłby mięsa...

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/04/2007 2:24 am
Owo
 Owo
bywalec

Samobójstwa to bardzo przykry temat. Nie do końca wiem, co o tym myśleć, i nie chcę z góry oceniać nastoletnich samobójców.

Wiem natomiast, że w dzisiejszych czasach dzieci powinno uczyć się, jak radzić sobie z problemami, jak wyjść z podbramkowych sytuacji obronną ręką, jak trzymać głowę wysoko i iść przed siebie. To bardzo przykre, że rodzice często uważają oceny w szkole lub jakieś "osiągnięcia" za ważniejsze od takich umiejętności.

No i wsparcie, przede wszystkim. Jak mamy zapobiegać samobójstwom, jeżeli ludzie tak naprawdę muszą walczyć ze swoimi problemami sami - a często nie znajdują nawet w samych sobie oparcia, nienawidzą siebie i mają zaniżoną samoocenę?

Czasem wystarczy tak niewiele, żeby zapobiec nieszczęściu. Niewiele dla nas, wiele dla osoby której pomożemy...

[url]www.cleopata.deviantart.com[/url]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 11/10/2007 1:22 pm
waszakicia
stały bywalec

Próbowałam. Czego? Zabić się. Nie wyszło. Dzięki Bogu.
Życie jest piękne. Na chwilę obecną.
Jak będzie kiedyś? Zobaczymy.
To było dawno. Przeminęło. Oby nie wróciło.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/10/2007 2:10 am
Ensifer
forumowy expert

Próbowałaś? Ja takie myśli miałem, ale wytrzymałem... zawsze uważam, że jakoś to będzie... zresztą, w naszym mieście za dużo tego... no i jakby nie patrzeć, hańba...

Historia magistra vitae est. Make love and war![img]http://www.userbars.org/data/media/1/atheist.jpg[/img]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/10/2007 2:12 am
Koniara
stały bywalec

nie znam się, ale wg mnie część z tych dzieci chce zrócić na siebie uwage ^^
po co sie zabijać jak i tak kiedys umrzemy?
pfff, problemy w szkole, niby jakie? złe oceny? dokuczanie? zawsze mozna zminic szkole, co za problem.

Czy wykonując wyrok na mordercy nie popadamy w błąd, jak dziecko, co bije krzesło, o które się uderzyło?

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/10/2007 5:21 pm

Zaciera sie granica miedzy normalnością a patologią. Dzisiaj częściej jest to chęć zemsty, zwrócenia na siebie uwagi, rzadziej bezpośredni wynik zaburzeń emocjonalnych. I wcale nie uważam, że tak postępują "rozpuszczone panienki", czy "pozerzy", to nadwrażliwość dzieciństwa, okresu dojrzewania pada ofiarą dziwnych czasów.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/10/2007 7:17 pm
JAGA
 JAGA
forumowy expert

spośród 4 rodzajów samobójstw...jedne smucą mnie najbardziej:te w których celem jest życie, a wynikiem śmierć, tzn takie samobójstwa które sa popłeniane żeby zwrócić uwage, że sobie nie radzę, które są wołaniem o pomoc...a czasem niestety kończą się tragicznie

silne myśli samobójcze miałam raz...dziwny stan...najistotniejsza kwestią było wtedy dla mnie rozważenie, która forma najmniej boli, jest najbardziej efektowna itd

to smutne , że nie potrafimy usłyszeć wołania o pomoc innych..a czasem jest już za późno. Ale sa też osoby, które chcą umrzeć, potrafią wtedy genialnie zakamuflować swoje zamiary...i wyeliminować ewentualne czynniki, które mogłyby im przeszkodzić w skutecznym samobójstwie

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/10/2007 7:42 pm
Ensifer
forumowy expert

Niestety, taka moda... na śmierć. W moim mieście powiesiło się troche młodych osób, szczególnie gim, ale w średniej, jak na razie, jest spokój. Wieszają się, strasznie przykra sprawa... albo rzucają się pod pociąg (ostatnio coś takiego było we wakacje, byłem na pogrzebie)

Historia magistra vitae est. Make love and war![img]http://www.userbars.org/data/media/1/atheist.jpg[/img]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 07/11/2007 11:58 pm
Strona 2 / 2 Wstecz
  
Praca