HEHE...Ostatnio miałem fajną sytuaacje. Mój starszy brat jak się dowiedział że jestem wege to chciał mnie bić i wpychać mięso na siłe... Ale napotkał jeden problem, nie da mi rady, jak by chciał mnie dotknąć to mu by groził wegetarianizm bo by nie miał czym mięsa gryźć;)...
A wam też grozili w rodzina lub znajomi ;>
Mnie niektórzy chcieli bić dopóki mnie nie zobaczyli... Na widok mojego dresu topnieją jak masło.
[edytowane 14/10/2009 przez Roach]
A mój wujek znał brusliego.
A ja jak wchodzę na dzielnię to wszystkim foczkom majtki do kostek opadają
Może zmieńmy ten temat na: [b]Chwalmy się bez umiaru. [/b] 😀
Ja dlugi czas uprawialem muay thai, troche parter(ale mi sie nie podobal) i teraz trenuje boks...a sama kulturystyka nic nie da do obrony, bo zwalnia ruchy...no chyba ze jestas w tramwaju gdzie mozna przeciwnika dopchac do sciany
Wszystko jest dobre, jak sie przykladasz...







