Nabiału ogólnie jadam sporo, w zasadzie codziennie jogurt lub kanapki z twarożkiem, żółty ser... Nie będę w stanie zjeść glonów:-( Będę musiała na razie pozostać przy jedzeniu ryb...
Nabiału ogólnie jadam sporo, w zasadzie codziennie jogurt lub kanapki z twarożkiem, żółty ser... Nie będę w stanie zjeść glonów:-( Będę musiała na razie pozostać przy jedzeniu ryb...
Dlaczego musisz? Dziwne podejście. Co w tym takiego jest że Ty MUSISZ to jeść? :/ 😮
To Ty Kretka nie jesteś wege?
no nie jest, pisała już o tym.
za to też nie bardzo rozumiem co znaczy: muszę na razie pozostać przy jedzeniu ryb...
jest jakiś przymus, o którym nie wiem? 😛
prosimy o wyjaśnienia 😉
Już tłumaczę. Nie jestem jeszcze wege. Zaprzestałam w ogóle spozywanie mięsa i wędlin, ale jeszcze czasem jadam ryby. Powoli się "przestawiam". Chodzi o jod. W rybach jest jod, a oprócz tego, Jędruś mi napisał, w glonach morskich. A glonów nie jestem w stanie przełknąć. Więc skąd mam wziąć ten jod? Będę wdzięczna za podpowiedzi:-)
wino białe 70
wino czerwone 50
soki owocowe i warzywne 30-40
mleko 6
ser biały 40
jajko 10
marchew karotka 61
SÓL jest extra 🙂
No to dobrze, ser biały jadam, jajka też, marchew też i sól:-) Najgorzej z winem białym i czerwonym, bo w zasadzie nie piję alkoholu, a wina to w ogóle nie lubię:-/
Ja to z rana zawsze jem glowny posilek dnia.Najlepiej jest wtedy zjesc weglowodanow jak np ryz,kasza,chleb razowy,ziemniaki.Polaczyc to z warzywami,surowkami,sojowymi potrawami.Daje to energie i najedzenie na wiele godzin.Na noc to jusz cos lekkiego wtedy dobrze sie wysypiam i wstaje wypoczety.
Polecam produkty z Amarantusa.Bardzo mi smakuja i maja znakomite wartosci odzywcze 😀
Ja chyba czerpię jod z soli jodowanej, nie jest to może godne polecenia, ale to fakt. Glonów nigdy nie jadłam, zresztą nie stać mnie na to. Ponoć 5-6 pestek jabłka to dzienna dawka jodu, ale inne źródła mówią, że te pestki są trujące.
No właśnie, to jeden z głównych kłopotów, że jedne źródła podają coś, a inne coś zupełnie przeciwnego. Jak się samemu nie ma stosownej wiedzy, nie waidomo, komu wierzyć. A swoją drogą- nie mogłabym jeść pestek jabłka... W ogóle nie lubię jabłek :casstet:
Z tymi pestkami to racja, mają w sobie chyba kwas pruski:/ acha, i jeszcze słyszałem, że tan sam kwas występuję także w tej zielonej części pomidora, tuż przy/pod ogonkiem, dlatego gdy je jem, to staram się to wykrawać... Niestety nie mogę ręczyć głową za rzetelność tej informacji, ale skoro to kosztuje mnie tak niewiele, to wolę nie ryzykować 🙂
Solanina - zawarta w zielonych częściach pomidorów, liściach ziemniaka itp. - trująca.
Dziękuję za poprawienie, jak pisałem nie byłem do końca pewien. Zaraz sprawdzę sobie na necie co to za związek i jaki ma wpływ na nasz organizm. Pozdrawiam 🙂
Osz kurde ! Koniec z zielonkawymi pomidorami i ziemniakami !
http://pl.wikipedia.org/wiki/Solanina
[edytowane 11/4/2007 od JankeS]
🙂
Hej! Jak to się ma to smażonych zielonych pomidorów!? 🙂 😉





