ja uwielbiam oliwki ,ale niestety mój brzuszek mówi NIE 🙁 boli po zjedzeniu kilku 🙁
mimo to czasami sobie na nie pozwalam w każdej postaci 🙂
a ja właśnie dziś kupiłam i dla mnie ohyda nie wiem co z nimi zrobić by mi smakowało bo do jogurtu blee macie jakieś pomysły na sałatki czy cos
W pizzy są dobre. D standardowego farszu - pieczarki, cebulka, żółty ser są bardzo smaczne. Pozostają słone i podkreślają smak potrawy.
Jak kupię nawet duży słoik oliwek zielonych (bo czarne mi nie smakują) to znikają bardzo szybciutko 😀
U mnie też znikają 🙂 Bardzo mi smakują takie z oleju , bo są zazwyczaj większe.
Oprócz pizzy , są niezastąpione w sałatce greckiej. 😛
Kiedyś kupiłam oliwki i w składzie widniał kwas mlekowy i jakieś E ( ale nie pamiętam jakie )...
Więc czy na pewno oliwki są wege....? Jeszcze nie spotkałam się z takimi bez E w składzie. Wiem, że pytanie może zabrzmieć śmiesznie, ale po prostu nie wiem 😉
Liczę, że nikt mnie nie wyszydzi 😉
Lubię oliwki, ładnie wyglądają na talerzu. :] Ale najlepsze są suszone, niestety chyba niedostępne w Polsce.
Polecam oliwki z Lidla BARESA.
Skład : zielone oliwki, pasta paprykowa ( woda , papryka,stabilizatory : alginian sodu, guarana, zagęstniki : chlorek wapnia ), sól, kwas cytrynowy, kwas askorbinowy.
Produkt może zawierać śladowe ilości sorbinanu potasu.
Dla mnie świat bez oliwek byłby niepełny! Kupuję tylko takie, które w składzie mają oliwki, sól i wodę, bo nie lubię "proszków do prania" w żywności. Takie z pastą paprykową omijam z daleka (skład mnie poraża i przeraża), z innym nadzieniem zresztą też, no chyba, że z migdałami, bo wtedy wetknięty w nie jest tylko migdał 🙂
A do czego? Do wszystkiego! W sałatkach rozmaitych, z polentą (polentę gotuję z ziołami i jak już jest gotowa, wkrajam do niej oliwki, mieszam i voila), same ze sobą, albo rozgniecione na flanie brokułowym, czy innych kotletach. Pycha!
Oliwki są niezjadliwe, zwłaszcza zielone 😉 Czarne w małych ilościach jako dodatek do czegoś ostatecznie przejdą. Podobnie jak kapary i szparagi 😉
Dla mnie świat bez oliwek byłby niepełny! Kupuję tylko takie, które w składzie mają oliwki, sól i wodę, bo nie lubię "proszków do prania" w żywności.
A gdzie takie można kupić? Bo nigdy się z takim składem nie spotkałam.
Hehe pamietam jak zakladalam ten temat a to bylo tak dawno, teraz i ja polubilam oliwki i chyba bym mogla zjesc caly słoik. Przekonalam sie jak moja siostra przywiozła z Niemiec takie duże marynowane oliwki, matko jakie to bylo pyszne :)))






