kupiłam 30 dg suszonych owoców goi. CZy ktoś ma jakieś dosąwidczenia z kuchnią z tymi owocami? jakieś ulubione potrawy? NA razie dodałam je do owsianki. Zważywszy na ich dobroczynne właściwości, moźe warto by bylo używać ich częściej. zastanawim się tylko, czy gotując je w owsiance, nie pozbywamy ich najlepszych walorów właśnie..
[edytowane 16/2/2012 od xxl]
Znaczy goji?
tak, to własnie miałam na myśli
No to skoro tak to ja mogę powiedzieć tylko tyle, że dodawałem je do self-made mieszanki orzechowo-pestkowej i za każdym razem musiałem je zagryzać dużą ilością orzechów a i tak czułem ten smak herbaty. A potem robiły się takie miękkie i sflaczałe. Obrzydliwe są!
no własnie, ja też dodaję je do porannej owsianki. Ale może warto by było jeszcze jakoś je wykorzystac, skoro podobno takie zdrowe są. Pomyślę. 🙂
Nie dalej jak kilka dni temu miałam okazję pierwszy raz spróbować owoców goji i powiem szczerze, że mi posmakowały (: na pewno na pewien okres zagoszczą w mojej diecie i będą spożywane regularnie. Również nie mam pomysłu z czym je zajadać. Ostatecznie mogę nawet osobno je jeść. Czekam na dostawę 1 kg 😎
Mnie też one bardzo posmakowały. Na razie ciągle obowiązuje opcja: dodatek do sniadania ze zbóż. Ale szukam pomysłu na wiecej.
Lilabez może wykorzystać je jako składnik do ciast? Do jogurtu też powinny pasować. Albo dodawać do surówek zamiast rodzynek albo z rodzynkami np do surówki z jabłka i marchewki?
Zobaczcie można to uprawiać
http://jagody-goji.blogspot.com/2011/05/uprawa.html
Super pomysł, dzięki:)
dodałam je wczoraj także do nalesnikow. 🙂 Pyszne były:)
Tzn. do nadzienia do naleśników, z serkiem homog.
Uwielbiam je!
Najbardziej chyba same, jako przekąskę 😉
A do czego można dodać... Do owsianki, do musli, do jogurtów, do ciast, do naleśników, do sałatek, do kompotu... Możliwości jest wiele 😀
[edytowane 18/4/2012 od Nivi]
Widzę, że opinie na temat smaku są podzielone. A moje pytanie przed zakupem (bo skoro takie zdrowe 😛 ) brzmi: smakują bardziej jak żurawina czy rodzynki? Bo tych drugich strasznie nie lubię 😛
Ja jeszcze tego nie jadłam, ale moja mama znalazła jagody goji w swoich zdrowotnych księgach i kupiłysmy sadzonki, podobno strasznie to to plenne, oby faktycznie smaczne. A jak nie, to zawsze jakąs naleweczkę zdrową można zrobić 😉
Owoce goi, moim skromnym zdaniem, są o wiele smaczniejsze niż zurawina. na razie co prawda odstawiłam je, bo do owsianeczki dodaję świeże maliny i borówkę ameryk, plus sok z aroni. smaczne i zdrowe.Polecam:)
U mnie goji też najczęściej lądują w śniadaniach zbożowych, nawet moja domowa mieszanka musli je zawiera 🙂
Mnie smakują, lepsze niż rodzynki, ale nie lepsze niż żurawina. Ten herbaciany posmak właśnie jest meeega.
Polecam do ciasta dyniowo-karobowego, bądź jakiegokolwiek ciasta z dodatkiem karobu ( http://szpinakowawrozka.blogspot.com/2012/06/carob-pumpkin-bread-z-owocami-goji.html)
Poza tym do ciastek, jako ozdoba do cupcake'ów, do wszystkiego praktycznie, do czego tylko można używać takie rodzyny. Ostatnio posmakowały mi w wytrawnych sałatkach, robią się wtedy takie "tajskie" ze względu na ten posmak herbaty.





