Może głupie skojarzenie, ale jak córcia jeszcze uczęszczała do przedszkola to tylko ona i jeden chłopczyk nie chodzili na religię, i tylko ona była jaroszem, poza rybą w piątek nie jadła żadnego mięsa. Czasem o tym myślałam, jacy z nich chrześcijanie, te ich przykazania nie zabijaj, a wszyscy jedzą mięso, ciała zabitych istot, które gdyby nie ich nawyki żywieniowe nadal by żyły nie w takiej ilości, ale za to na wolności, nie stłoczone w zwierzęcych obozach koncentracyjnych, z wyrokiem śmierci, który zapadł na nie już w chwili urodzenia. my nie wierzymy i nie jemy.
Był taki fajny motyw na filmie "Ksiądz" jak gospodyni podaje księdzu obiad mięsny w fartuszku z napisem nie zabijaj, nowy ksiądz lekko zdziwiony, a ten stary odpowiada, no bo ona jest wege...
[edytowane 6/10/2006 od kazamuko]
właŚnie z tego powodu mam problemy w domu w zwiąsku z moim wegetarianizmem.. ;/ argumenty na tle religijnym sa na 1 planie.. "bo Bóg stworzył zwierzęta aby były nam pokarmem.." - masakra..!
który uważa, że zwierzęta są po to, by nam służyły i po to, by je jeść? Dlaczego mi się to w głowie nie mieści?
nie wiem.... mnie sie miesci i nie widze tu najmniejszej sprzecznosci. jestem katolikiem i staram sie byc dobrym katolikiem (nie zawsze to wychodzi ;)) i z wielka checia szamam miecho.
zreszta cos juz na ten temat gdzies bylo pisane..... [url] http://www.wegetarianie.pl/modules.php?op=modload&name=XForum&file=viewthread&tid=885#pid9802 [/url]
mnie się nie mieści natomiast ogrom hipokryzji zawartej w naszym kotolickim spoleczeństwie. Bo nie zabijaj, to nie zabijaj dobrzy katolicy...
"Pan Bóg też jadł ryby"?
LOL.
Czego się nie powie, żeby sobie pewne rzeczy w bezbolesny sposób wytłumaczyć.
Jezus o ile wiem byl wegetarianinem, a Biblia zostala zle przetlumaczona, np. mieso w oryginale to po prostu ogolnie pozywienie, a nie mieso
kosciol katolicki "przerobil" apostolki z oryginalu na "apostolow" itd.
jestem chrzescijanka , nie trzeba byc od razu buddysta, zeby szanowas wszystkie zywe istoty,
zawsze sie zastanawialam dlaczego na dwa najwieksze swieta katolickie zabija sie najwiecej zwierzat, nigdy nie jadlam karpia ani szynki ze swieconki chocby nie wiem jak mocno by byla poswiecona..
gdyby ludzie nie jedli miesa nie byloby tez rzeznikow..
wszyscy sie koncenruja na nie jedzeniu miesa w ogole, a ja mysle ze sukcesem byloby juz samo znikniecie rzezni na rzecz gospodarstw ekologicznych, gdzie zwierzeta bylyby szanowane a ich mieso strasznie drogie
polecam wszystkim , (ktorzy jeszcze nie czytali ) ksiazke Steven Rosen "Dieta ponad materia" wydawnictwo Arche Wroclaw 2000, ISBN83-909570-4-3





