na wirusy komputerowe które atakują znienacka nie masz siły... ja miałam wszystko na dysku zapisane a i tak wirus mi wszystko zeżarł... dramat...
To nie masz zainstalowanego w komputerze programu antywirusowego? To jest bardzo ważne jak masz połączenie z internetem.
A tak poza tematem to mam świetny filmik jak się rozmnażają w kompie wirusy. :rotfl:
Jak mi podasz adres mailowy to Ci go wyślę.
mam i to najlepszy... ale trojany to paskudne wirusy... e mail przesyłam co na priva... z góry dziekuję.... 🙂
Wczoraj wieczorem odnawiałem swoją wiekową, zażółconą wannę białym lakierem w aerozolu. Dzisiaj obudzilem się z bólem głowy i złym samopoczuciem. Chyba za bardzo nawdychałem się oparów z aerozolu i dzisiaj jestem podtruty. Zobaczymy, może jakoś przeżyję 🙁 :calim:
jestem smutna, jestem zła, wszystko mnie wkurza, chce mi się płakać
lato się kończy, zaczyna się moja jesienna depresja
smutek i żal
tęsknota straszna za słońcem, ciepłem i ukochanym
🙁 Jutro, jeśli tylko zdam egzamin i mnie nie wywalą z uczelni (dzisiejszą noc mam z głowy) to lecę po furę jedzenia i zacznę się opychać 🙁
[edytowane 16/9/2008 przez Loviisa-chan]
Loviisa, jak przystało na czarownicę spróbuję zaczarować Twój egzamin, żeby wszystko się powiodło 😉 Liczę też na wsparcie w czarach innych wiedźm z tego forum. Będzie dobrze 😉 . Czekam jutro na Twoją wiadomość w weselniku 🙂
Fasolko, za Ciebie też trzymam kciuki, choć to jeszcze sporo czasu 😉
Jesteś czarownicą ??? :scared:
Nic o tym nie pisałaś 😮
Owszem! Nawet jestem z tego dumna 😉 Ale bez obaw, próbuję czarować tylko w słusznych sprawach 🙂
Poza tym, nie chcę Cię straszyć, Stanisławie, ale na tym forum aż się roi od czarownic 😉 😛
[edytowane 16/9/2008 przez rubia]
O kurcze ! 😮
To pewnie któraś z Was była ostatnio u mnie w nocy z soboty na niedzielę. Miałem bardzo realistyczny sen. Tym razem mówię poważnie 😎
mam nadzieję, że sen nie był az tak straszny, że nadaje się do wpisu w marudniku? 😉
przeziębiona jestem i nie mogę się wyspać od kilku dni 🙁
Ten sen był przyjemny, dosyć silny emocjonalnie dlatego go dobrze zapamiętałem ale nie nadaje się do opowiedzenia na forum ze względu na zbyt osobiste szczegóły. 🙂
ehhehe a ja mialam sen ;p ze zaatakowaly mole cala lazienke i kuchnie tyle ze one byly z kosmosu tak zwane "ufo" i sie balismy wejść do kuchni i lazienki dopiero tata musial wszystko spryskac ale sam sie bal :rotfl: :rotfl: :rotfl:
I know what I'm really like...
I'm bleeding...
I don't mind...
That was very foolish of me
I can do nothing now
Light shines in the darkness
I don't wanna go
Wish I could turn back time
Oh my Guardian Angel
Take me away from here
I think I'm ready now
But still can't make up my mind
Memories of yesterday
Hopes left behind
I have to fade away now
There's no other way out
The curtain falls...
Po marudzę... A co mi tam! Jutro mam egzamin z biochemii i NIC nie umiem... Jeśli będą te same pytania co na pierwszym terminie to luz ale jak da inne... Warunek na bank 🙁 nie mam głowy do nauki a już na pewno nie do siedzenia nad szlakami metabolicznymi 🙁
Verufer ładny wiersz. Smutny ale ładny.
Mam zapchany nos, przytkane uszy, kamienie w głowie, gorączkę i dreszcze- czyli: przeziębiłam się. Biorę jakieś leki, ale rękami i nogami bronię się przed syropem- toż to sam cukier, fuuuj! :casstet:





