Jak można uważac siebie za obrońce praw zwierząt i jednocześnie czytać książki, gazety itp.? Przecież one są zrobione z papieru, papier robi się z drewna, a drewno pozyskuje się poprzez wycinanie lasów. Wycinanie lasów przyczynia się do tego że wiele zwierząt traci swój dom, traci pożywienie, traci cząstke siebie... te zwierzeta cierpią tylko dlatego że macie zachcianke by sobie pczytać książke lu gazete. Może i to jest troche naciągane, ale według mnie nie mniej niż powody dla których nie jada się sera czy czekolady... jak jesteście prawdziwymi wege to nie używajcie wyrobów papierniczych bo ich produkcja przyczynia się do cierpienia zwierząt.
Nie popadajmy już w skrajnoośći..to papieru toaletowego mamy też nie używać:D??Jak już ktoś wcześniej pisał na 4um robimy to, co w naszej mocy, żęby pomóc zwierzakom, a to i tak już dużo..więc..myślę, ze to już trochę przesada..segreguję śmioecie..więc moze lepiej uświadamiać innych ludzi.bo myślę, że wielu z nas zdaję sobie z tego wszsytkiego sprawę...
Pozdrawiam!!
Życie nie jest ani lepsze ani gorsze od naszych marzeń...Jest po prostu inne..
Ja proponuje Tobie poczytac to forum, raz, drugi , dziesiąty, jak Mandaryna; może nie będa Ci sie takie pytanka rodzic w główce.
Po drugie, weź słowniczek/wygooglaj i sprawdź takie słowka jak "wiedza' i "edukacja".
To tyle zadań na dziś, żebyś się nie przemęczył.
Książki sa potrzebne, picie mleka czy jedzenie czekolady- nie, jest zupełnie zbędne. Taka MAłA różnica.
Poza tym, skąd Ty możesz wiedzieć, co 'prawdziwy wege' może robic a co nie? Kto pozwolił Ci ustalać dla mnie zasady skoro nawet nie znasz tych, którymi sie kieruję? Nie Ty, śliwa, będziesz decydował co wege maja robić, co nie.
Szuka chłopak w czym to niby jest lepszy od nas; mięsko je ale za to książek nie czyta, ha!
Ile juz takich gadek tu było, a czemu w domu mieszkasz a nie w kartonie, a czemu sztuczne buty, a czemu sie myjesz i wode marnujesz...Bo łatwiej innym mówić że to co robią nie ma sensu, niz samemu pomyśleć, co miałoby sens i co mogę zrobić. Zamiast zachęcania- zniechęcanie. Bo zamiast samemu starać się być lepszym, co wymaga jakiegoś wysiłku, lepiej innym tłumaczyc że nie warto, jest dobrze jak jest.
Więc, śliwko, nie chcesz- nie czytaj, wege lubia czytać. Dzięki temu sa mądrzejsi. Ciebie nikt nie zmusza.
A kogo, wybitny ekspercie w sprawach wegetarian, można w ogóle tak tytułować? Czy w ogóle sa na świecie wegetarianie? Chyba tylko biedni analfabeci, których na mięsko po prostu nie stać, na książki też, i to mieszkanie w kartonie- jakoś tak wyszło.
No proszę, podaj mi co wege może robic a co nie ? Kto to jest wegetarianin? Obnaż sztylety swoich definicji!
Skrajność, dobre sobie. Wbrew pozorom wegetarianizm ma bardzo konkretna definicję i nie ma w niej nic o książkach, aborcji ani butach. Czym innym jest ochrona zwierząt, czym innym abstynencja, czym innym aborcja. Wegetarianie mają zgodny pogląd w jednej kwestii- nie jedzą mięsa. I tyle. Wielu wybrało to ze względu na zwierzęta- więc kolejna rzecz ich łączy, i dobrze. I nie potrzeba się obrażać na definicje, są by ułatwiać życie, no ale niektórzy lubią sobie wszystko utrudniać.
Poza tym niby nie definiujesz, ale piszesz że kto korzysta z książek nie jest wegetarianinem. Skoro wiesz, kto nie jest wege powinieneś też wiedzieć, kto nim jest.
OK przepraszam juz nie bede.
Chciałem tylko powiedziec, ze bezsensem jest dla mnie posuwanie sie do jakich definicji, ktore ktos okreslil. Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to. Ja po prostu staram sie robic wszystko dla dobra zwierząt i mało mnie obchodzi czy ktos uzna mnie za wegetarianina czy nie. To jkest akurat dla mnie najmniej wazne.
Może robisz coś co jest dobre i potrzebne, a ja na to nie wpadłam; może innych też warto zachęcić? Jeśli masz pomysły, jak pomóc zwierzętom a co więcej wcielasz je w życie, to warto podzielić sie z innymi- niech też pomagają. Nie chodzi o chwalenie tylko o zwierzęta, to leży w ich interesie.
Aha, nie wiedziałem, że o to chodzi, wybacz 🙂 Nie jestem pewien czy moje pomysły będą mogły zostać wcielone w życie przez innych. Prawdę mówiąc- masz dość dużo kasy, która mi się co miesiąc pomnaża i dużo z tego oddaję na schroniska dla zwierząt, a także na domy dziecka, bo oprócz życia zwierząt, ważne jest dla mnie także życie ludzi. Poza tym mam zamiar zorganizować w moim mieście jakąś akcję wegetariańską, tylko muszę pomyśleć jak ona ma wyglądać, bo zdaje sobie sprawe ze rozdawanie ulotek niewiele daje. Na pewno cos sie ywmysli, jeszcze czas 🙂
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






